Teatr Urzędowy Bez Renomy nie powstał jako instytucjonalna scena ani projekt zawodowych aktorów. To nieformalna grupa teatralna tworzona przez pracowników Urzędu Miasta i Gminy Lesko, którzy na co dzień zajmują się zupełnie innymi zadaniami. Są wśród nich osoby odpowiedzialne za ochronę środowiska, kulturę, sport, księgowość czy obronę cywilną. Tym razem zamiast zza biurek wyszli na scenę.
Pomysłodawcą przedsięwzięcia jest burmistrz Leska Adam Snarski, który został również autorem scenariusza i reżyserem pierwszego spektaklu oraz jednym z jego aktorów. Teatr powstał kilka miesięcy temu z konkretnego powodu – aby pomóc Maksowi Tockiemu, mieszkańcowi gminy Lesko chorującemu na dystrofię mięśniową Duchenne’a. Premiera odbyła się 9 maja 2026 roku w Bieszczadzkim Domu Kultury w Lesku.
Teraz grupa przygotowuje kolejny występ. Ponownie zagra spektakl „GEN”, tym razem z myślą o Mai Paszkowskiej z Sanoka.
Od pracy w urzędzie do teatralnej sceny
Teatr Urzędowy Bez Renomy został stworzony przez osoby, które mieszkańcy Leska znają przede wszystkim z ich codziennej pracy w samorządzie. Na co dzień zajmują się sprawami związanymi z funkcjonowaniem gminy, odpowiadają za konkretne obszary działalności urzędu, rozwiązują problemy administracyjne i pomagają mieszkańcom. Tym razem zdecydowali się podjąć zupełnie inne wyzwanie. Inicjatorem powstania grupy był burmistrz Leska Adam Snarski. Nie ograniczył się jednak do samego pomysłu. Włączył się bezpośrednio w przygotowanie spektaklu, odpowiadając za scenariusz i reżyserię, a następnie sam pojawił się na scenie razem z urzędnikami. W obsadzie pierwszego spektaklu znaleźli się Katarzyna Dudzińska, Agnieszka Trebenda, Anna Szewczyk, Diana Leicht, Ewa Bończak, Oskar Dacko oraz Adam Snarski.
Założenie było od początku związane z konkretną historią. Teatr miał nie tylko przygotować przedstawienie, ale przede wszystkim poprzez sztukę wesprzeć zbiórkę na leczenie Maksa Tockiego.
„GEN” i historia Maksa Tockiego
Premierowym spektaklem Teatru Urzędowego Bez Renomy był „GEN”, oparty na historii Maksa i jego rodziny. Premiera odbyła się 9 maja 2026 roku w Bieszczadzkim Domu Kultury w Lesku. Sala widowiskowa została wówczas niemal w całości wypełniona. Sama premiera była również kolejnym wydarzeniem, podczas którego zbierano środki na leczenie chłopca. Teatr stał się więc częścią większej społecznej mobilizacji, która już wcześniej angażowała mieszkańców Bieszczadów. Na rzecz Maksa organizowano liczne wydarzenia, koncerty, zbiórki i różnego rodzaju akcje oraz wyzwania. Bieszczady zaangażowały się w pomoc, a dzięki kolejnym działaniom udało się zgromadzić ponad 3 mln zł. Kwota ta wciąż jednak nie wystarczała do pokrycia kosztów potrzebnego leczenia.
Fot. Kamil Mielnikiewicz
Przełom przyniosła akcja zorganizowana przez popularnego youtubera Łatwoganga. W ramach charytatywnego przedsięwzięcia przejechał on rowerem z Zakopanego do Gdańska. W czasie akcji udało się zebrać brakujące 12 mln zł.
Dzięki zgromadzeniu potrzebnej kwoty Maks może przejść terapię w Stanach Zjednoczonych.
„4 października Maks Tocki wyrusza w drogę po swoje życie”
O historii Maksa Adam Snarski mówi dziś wprost jako o wydarzeniu, które rozpatruje w kategorii cudu.
4 października Maks Tocki wyrusza w drogę po swoje życie. To co się wydarzyło w tej historii rozpatruje, naprawdę, w kategorii cudu
– poinformował burmistrz Leska.
Jednocześnie zwrócił uwagę, że sama możliwość przeprowadzenia terapii nie oznacza końca problemu. Jak podkreśla, terapia i leczenie nie są refundowane, dlatego problem społeczny związany z dostępnością takiego leczenia nadal pozostaje. Właśnie w tym kontekście Teatr Urzędowy Bez Renomy ma kontynuować swoją działalność.
Do teatru zwróciła się mama Mai z Sanoka
Kolejna historia, która doprowadziła grupę ponownie na scenę, dotyczy Mai Paszkowskiej z Sanoka. Jak przekazał Adam Snarski, z prośbą o pomoc zwróciła się do niego mama dziewczynki.
Fot. Kamil Mielnikiewicz
Maja jest jedyną dziewczynką w Polsce chorującą na DMD – dystrofię mięśniową Duchenne’a, tę samą chorobę, z którą zmaga się Maks Tocki. Według informacji przekazanych przez burmistrza rodzina Mai walczy o możliwość podania terapii genowej w Dubaju. Jej celem jest zatrzymanie postępu choroby. Koszt terapii został określony na 12,5 mln zł. Na koncie Mai znajduje się obecnie zaledwie 1% potrzebnej kwoty. To właśnie dlatego Teatr Urzędowy Bez Renomy zdecydował się ponownie wystawić „GEN”.
Ten sam spektakl, ale inna historia
Choć przedstawienie zostało stworzone z myślą o Maksie Tockim, jego przesłanie – jak podkreśla Adam Snarski – pozostaje podobne również w przypadku Mai. Grupa ma już gotowy scenariusz i spektakl.
Mamy autorski scenariusz, mamy gotowy spektakl. Trochę gorzej z wolnym czasem, bo praca, rodziny, własne problemy, ale damy radę!
– przekazuje burmistrz Leska.
Fot. Kamil Mielnikiewicz
Spektakl odbędzie się w Rzeszowie
Kolejne przedstawienie „GEN” zaplanowano na 11 października 2026 roku o godzinie 18:00. Tym razem spektakl zostanie wystawiony na Scenie Teatralnej Polskiego Radia Rzeszów. Wstęp na wydarzenie będzie wolny.
Po spektaklu prowadzona będzie zbiórka pieniędzy. Całość zebranych środków ma zostać przeznaczona na leczenie Mai Paszkowskiej.
Komentarze (0)