Wypalanie węgla drzewnego przez lata było związane z bieszczadzkimi lasami i dostępnymi w nich gatunkami drzew liściastych. Dziś, w związku ze zmianami ekonomicznymi, automatyzacją i rosnącym znaczeniem ochrony środowiska, tradycyjny charakter tej pracy stopniowo zanika. Pamięć o dawnym fachu pomagają zachować dwa miejsca w Bieszczadach.
Zawód, który stopniowo znika z bieszczadzkich lasów
Bieszczady mają swoją historię związaną nie tylko z leśnictwem, wypasem zwierząt czy dawnym osadnictwem. Ważnym elementem regionalnej przeszłości było również wypalanie węgla drzewnego. Zajmowali się nim smolarze, nazywani także wypalaczami lub węglarzami. Ich pracę można było rozpoznać po dymiących retortach, w których drewno poddawano procesowi wypalania. Jeszcze kilkanaście lat temu działające wypały stanowiły bardziej charakterystyczny element krajobrazu bieszczadzkich lasów. Dziś coraz trudniej spotkać miejsca, w których tradycyjna praca przebiega w ten sposób. Zmiany wynikają między innymi z uwarunkowań ekonomicznych, automatyzacji oraz zmieniających się realiów rynku. Znaczenie ma także kwestia ochrony środowiska, ponieważ wypalania węgla drzewnego trudno uznać za działalność proekologiczną.
Stopniowe zanikanie tego fachu sprawia, że coraz większą rolę odgrywają miejsca, które dokumentują jego historię i pokazują, jak wyglądała codzienna praca ludzi związanych z wypałem. Dzięki nim można poznać nie tylko narzędzia i wykorzystywane urządzenia, ale również kolejne etapy procesu, który przez lata był obecny w regionie.
Dlaczego właśnie Bieszczady?
Warunki przyrodnicze Bieszczadów sprzyjały rozwojowi wypalania węgla drzewnego. Surowcem wykorzystywanym w tym procesie są bowiem przede wszystkim gatunki drzew liściastych, takie jak buk, grab, dąb, olcha czy brzoza. To właśnie drzewa tego rodzaju przeważają w bieszczadzkich lasach. Dostępność odpowiedniego drewna sprawiała, że region nadawał się do prowadzenia tego rodzaju działalności. Zawód smolarza był więc związany zarówno z lokalnym środowiskiem przyrodniczym, jak i z umiejętnością wykorzystania dostępnego surowca.
Wypalanie węgla nie polegało jednak wyłącznie na przygotowaniu drewna i oczekiwaniu na gotowy produkt. Wymagało znajomości procesu, odpowiedniego przygotowania materiału oraz nadzorowania wypału. Dziś część tej wiedzy można poznać dzięki ekspozycjom i miejscom, które przypominają o dawnych metodach pracy.
Plenerowe Muzeum Wypału Węgla Drzewnego przy drodze do Mucznego
Jednym z miejsc pozwalających poznać historię tego zawodu jest Plenerowe Muzeum Wypału Węgla Drzewnego, zlokalizowane przy drodze między Stuposianami a Mucznem. Ekspozycję zorganizowało Nadleśnictwo Stuposiany. Na miejscu zgromadzono obiekty związane z tradycyjnym wypalaniem węgla drzewnego. Można zobaczyć między innymi mielerz, przy którym zaprezentowano najstarszą metodę wypału oraz retortę, czyli „metalowy pojemnik” wykorzystywany do tego procesu.
Retorta, określana potocznie jako metalowy blaszak, jest wypełniana drewnem liściastym, a następnie podpalana. Sam proces wypalania trwa około 24 godzin. To właśnie tego rodzaju urządzenia przez lata były charakterystycznym elementem miejsc, w których produkowano węgiel drzewny. W ekspozycji znajduje się również zielona buda, w której mieszkali wypalacze. Z tego powodu osoby wykonujące ten zawód bywały nazywane także budnikami. Uzupełnieniem wystawy jest kadź pochodząca z dawnej potaszni oraz tablice informacyjne przedstawiające historię i przebieg wypalania węgla.
Plenerowe muzeum pozwala przyjrzeć się poszczególnym elementom dawnego miejsca pracy, wejść do wnętrza retorty i zapoznać się z informacjami dotyczącymi tej profesji. Jest to przestrzeń, w której można zobaczyć, jak wyglądało zaplecze wypału i jakie urządzenia wykorzystywano w tym procesie.
„Na Wypale” w Radoszycach. Tutaj można poznać pracę smolarzy bliżej
Inny charakter ma Ekomuzeum Węgla Drzewnego „Na Wypale” w Radoszycach. To miejsce, w którym można nie tylko zobaczyć elementy związane z dawnym fachem, ale również posłuchać o pracy smolarzy i przyjrzeć się temu, jak w praktyce przebiega wypalanie węgla drzewnego. Działalność ekomuzeum koncentruje się na zachowaniu pamięci o zawodzie, który nie jest już powszechnym elementem krajobrazu regionu. Istotna jest tu prezentacja całego procesu, a także przybliżanie historii i technik pracy wykorzystywanych przez ludzi zajmujących się wypałem.
To ważne rozróżnienie: poznawanie dawnego rzemiosła nie ogranicza się do obejrzenia gotowego węgla czy urządzeń, w których go wytwarzano. Równie istotne jest zrozumienie, jak przebiegała praca, na czym polegały poszczególne etapy i jakich umiejętności wymagała.
Właśnie dlatego Ekomuzeum „Na Wypale” stanowi interesujący punkt dla osób, które chcą poznać mniej oczywiste elementy historii Bieszczadów. Pozwala spojrzeć na tradycyjny wypał nie tylko jako na sposób produkcji węgla, lecz także jako na konkretny zawód, związany z ludźmi, ich doświadczeniem i warunkami pracy.
Komentarze (0)