Zlokalizowany w bezpośrednim sąsiedztwie granicy ze Słowacją Łupków należy do miejscowości o wyjątkowo złożonej i bogatej historii. Założona w pierwszej połowie XVI wieku jako wieś królewska miejscowość przechodziła na przestrzeni wieków przez zróżnicowane etapy rozwoju, klęsk dziejowych oraz infrastrukturalnego przełomu, jakim stała się budowa Pierwszej Węgiersko-Galicyjskiej Kolei Żelaznej i tunelu kolejowego. Zorganizowane jubileuszowe uroczystości miały na celu nie tylko upamiętnienie rocznicy 500-lecia istnienia miejscowości, ale również integrację lokalnej społeczności wokół wspólnego dziedzictwa kulturowego. Obchody stały się także sposobnością do dyskusji nad dalszym kierunkiem rozwoju gminy Komańcza, poprawą infrastruktury drogowej i turystycznej oraz racjonalnym wykorzystaniem potencjału historycznego i przyrodniczego Bieszczadów.
Od Mikołaja Wolskiego po kolej galicyjską
Początki Łupkowa wiążą się bezpośrednio z osadnictwem na prawie wołoskim z czasów I Rzeczypospolitej.
Pierwsze dokumenty dotyczące powstania Łupkowa datowane są na 6 sierpnia 1526 roku, kiedy to starosta sanocki Mikołaj Wolski osadził wieś królewską na prawie wołoskim, wprowadzając tutaj, jak gdyby intensyfikację tego obszaru wyciętego z dawnej wsi Smolnik
– powiedział nam historyk Wojciech Wesołkin.
W ciągu pięciu wieków miejscowość zmagała się z licznymi przeciwnościami losu i zniszczeniami wojennymi.
Wzloty i upadki przechodziła ta miejscowość, bo raz było lepiej, raz gorzej. Były i napady Tatarów i napady zbójników węgierskich – tołhajów – no ale podniosła się z tego wszystkiego. Dodatkowym bodźcem do rozwoju miejscowości było przeprowadzenie przez Łupków Pierwszej Węgiersko-Galicyjskiej Kolei Żelaznej, która odegrała niebagatelne znaczenie dla tego terenu i okolicznych miejscowości
– dodaje Wojciech Wesołkin.
Fot. Kamil Mielnikiewicz
O historycznej randze wsi oraz jej znaczeniu na przestrzeni wieków mówi również Roman Bzdyk, wójt gminy Komańcza.
Przez te 500 lat bardzo wiele się działo na terenie Łupkowa. Mówimy tu o dziedzictwie pierwszej wojny światowej, drugiej wojny światowej, ale także o tym, co się wydarzało w międzyczasie – chociażby pożegnanie cesarza Franciszka Józefa I zostało uwiecznione na obrazie Juliusza Kossaka. Te 500 lat daje nam sygnały, w jakim kierunku powinna rozwijać się gmina i miejscowość Łupków. Łupków jest pięknie usytuowany przy granicy ze Słowacją, znajduje się tu kolejowe przejście graniczne i linia 107. Mam nadzieję, że w przyszłości będzie okazja, aby linię 107 zagospodarować w taki sposób, by stała się kręgosłupem rozwoju turystyki na terenie gminy Komańcza
– zaznacza Roman Bzdyk.
Liturgiczny początek obchodów i upamiętnienie jubileuszu
Uroczystości 500-lecia rozpoczęły się o godzinie 9:30 uroczystą Mszą Świętą w kościele pw. Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Nowym Łupkowie. Nabożeństwu celebrowanemu w intencji mieszkańców przewodniczył arcybiskup Adam Szal, metropolita przemyski.
Fot. Kamil Mielnikiewicz
Po zakończeniu liturgii zgromadzeni uczestniczyli w odsłonięciu materialnych symboli jubileuszu. Głównym akcentem upamiętniającym pięć wieków historii stała się artystyczna ławeczka pomnikowa. Obiekt został wykonany przez Agnieszkę i Filipa Pasków. Projekt w tradycyjny sposób łączy kowalstwo artystyczne z nawiązaniami do dziejów regionu. Uzupełnieniem tego stało się posadzenie w otoczeniu ławeczki tak zwanych „Lip Pamięci”. Drzewa te mają stanowić żywy pomost pomiędzy przeszłością a współczesnością Łupkowa. Poszczególnym lipom nadano imiona najstarszych oraz najmłodszych mieszkańców wsi, a także liderów lokalnej społeczności – sołtysa oraz radnej.
Dla gospodarza sołectwa jubileusz stał się momentem szczególnej odpowiedzialności pokoleniowej. Sołtys Nowego Łupkowa Zdzisław Lemcio w rozmowie z portalem wBieszczady.pl nie ukrywał wzruszenia.
Wielki zaszczyt mnie spotkał, że akurat ja jestem gospodarzem tego sołectwa w tak piękne lecie. Jestem naprawdę dumny, że to pokoleniowo dotrwało aż do mnie. Zrobiłbym wszystko, żeby ta wieś była jeszcze piękniejsza niż w tej chwili. Wiadomo, że ze wszystkim jest ciężko, ale będziemy się starać, aby to sołectwo rozwijało się i zostało dla następnych pokoleń w jak najlepszym stanie
– powiedział sołtys.
Fot. Kamil Mielnikiewicz
Przebieg wydarzeń na stadionie w Nowym Łupkowie
O godzinie 11:30 główna część obchodów przeniosła się na stadion w Nowym Łupkowie, gdzie miało miejsce oficjalne otwarcie wydarzenia, powitanie przybyłych delegacji i gości oraz seria wystąpień okolicznościowych. Od godziny 13:00 organizatorzy przygotowali blok rozrywkowy, na który złożyły się gry, zabawy oraz konkursy z nagrodami. Zgromadzonym mieszkańcom i turystom udostępniono stoiska promocyjne z prezentacjami tradycji i dziedzictwa kulturowego regionu. Na stoiskach prezentowano lokalne potrawy oraz unikatowe rękodzieło. Przygotowano również wyznaczoną strefę rozrywki dedykowaną dla dzieci. Oprawę muzyczną popołudnia i wieczoru zapewniły zróżnicowane zespoły prezentujące repertuar ludowy, estradowy i rozrywkowy. Na scenie kolejno wystąpili Zespół Senior, Zespół Ludowy Łopienka, Kapela Janko, Zespół Łem My, Zespół Łęczanie oraz Zespół Coma Kielce. Gwiazdą wieczoru był występ grupy Piękni i Młodzi Dawid Narożny, który zgromadził pod sceną najliczniejszą publikę.
Wyzwania rozwojowe i apele o wsparcie infrastrukturalne
Obecność przedstawicieli władz parlamentarnych i europejskich stała się okazją do podniesienia kwestii wyrównywania szans rozwojowych terenów przygranicznych i górskich. Bieszczady oraz gmina Komańcza mierzą się ze specyficznymi uwarunkowaniami wynikającymi z różnych form ochrony przyrody. Obecna na uroczystościach posłanka do Parlamentu Europejskiego Elżbieta Łukacijewska zwróciła uwagę na potrzebę większego wsparcia finansowego dla terenów Bieszczadów.
Łupków, gmina Komańcza, Bieszczady to przykład dbania o historię, kultywowania tradycji i podnoszenia się z trudnych chwil. Dzisiaj możemy z dumą powiedzieć, że nasze małe ojczyzny spełniają funkcje rozwoju i promocji ludzi, którzy potem mówią w całej Polsce i Europie, jak piękne i wartościowe są to tereny. Warto, aby środki, o które między innymi ja zabiegam w Brukseli, były w większym stopniu kierowane w Bieszczady – do gmin Cisna, Komańcza czy do samego Łupkowa – na rozwój i infrastrukturę. Tutaj też żyją ludzie i chcą doświadczać zdobyczy rozwoju. Ludzie mają świadomość ograniczeń ze względu na niesamowitą przyrodę i formy ochrony, ale drogi rowerowe, chodniki czy bezpieczeństwo to nie jest coś nadzwyczajnego. Z tego miejsca apeluję do wszystkich decydentów, aby przy przekazywaniu pieniędzy i projektów nie omijać tych terenów. Nie może być tak, że jest tylko promocja Bieszczadów, a przy podziale środków te tereny są mniej wyposażane w dobra strukturalne
– powiedziała nam Elżbieta Łukacijewska.
Jubileusz 500-lecia Łupkowa zakończył się podsumowaniem wielowiekowych dziejów wsi oraz zarysowaniem planów na przyszłość, w których kluczową rolę ma odgrywać turystyka historyczna, rozwój infrastruktury oraz pielęgnowanie tożsamości lokalnej.
Wkrótce opublikujemy materiał video z tego wydarzenia!
Komentarze (0)