Tydzień temu, służby ratownicze otrzymały zgłoszenie o psie, który w miejscowości Wojtkówka wpadł do zbiornika ze ściekami. Na miejsce natychmiast skierowano zastęp Państwowej Straży Pożarnej z Ustrzyk Dolnych oraz jednostkę Ochotniczej Straży Pożarnej z Wojtkówki. Do działań włączyła się również Bieszczadzka Organizacja Ochrony Zwierząt.
Jak relacjonuje młodszy brygadier Dariusz Dacko, oficer prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Ustrzykach Dolnych, po przybyciu na miejsce okazało się, że zwierzę znajduje się na głębokości około jednego metra poniżej poziomu gruntu i nie wykazuje oznak życia. Ratownicy podjęli decyzję o natychmiastowym wydobyciu psa. Udało się to zrobić ręcznie, co pozwoliło jak najszybciej rozpocząć czynności ratunkowe.
Długa walka o życie zwierzęcia
Po wydobyciu psa ratownicy natychmiast przystąpili do resuscytacji. Trwała ona ponad 30 minut i była prowadzona zgodnie z procedurami stosowanymi przy ratowaniu zwierząt. Niestety, mimo wielokrotnych prób przywrócenia funkcji życiowych, pies nie odzyskał oddechu i nie reagował na podjęte działania. O zdarzeniu poinformowano Powiatowego Lekarza Weterynarii, który został włączony w dalsze procedury związane z tym przypadkiem.Eksperci podkreślają, że właściciele tego typu zbiorników powinni zadbać o ich odpowiednie zabezpieczenie, np. poprzez montaż ogrodzeń lub specjalnych krat zabezpieczających.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.