Zorganizowane w Komańczy obchody miały na celu przypomnienie historycznych wydarzeń z lat 1953–1956 oraz ukazanie trwałości przesłania, które zrodziło się w warunkach przymusowej izolacji Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Wybór miejsca nie był przypadkowy, bowiem to właśnie w tutejszym klasztorze powstał tekst, który po odczytaniu na Jasnej Górze wyznaczył kierunek duchowego i społecznego oporu wobec komunistycznego zniewolenia. Obchody wpisały się w decyzję Sejmiku Województwa Podkarpackiego, który ogłosił rok 2026 Rokiem Jasnogórskich Ślubów Narodu Polskiego.
Droga do Komańczy: Geneza represji i lata internowania Prymasa Tysiąclecia
Aby w pełni zrozumieć wagę dzieła stworzonego w Bieszczadach, konieczne jest przywołanie kontekstu historycznego lat 50. XX wieku. Od początku posługi prymasowskiej arcybiskup Stefan Wyszyński musiał mierzyć się z niechętnie nastawionymi do Kościoła katolickiego władzami komunistycznymi. Mimo podpisanego w 1950 roku porozumienia, które regulowało między innymi kwestie nauczania religii w szkołach oraz funkcjonowania Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, relacje państwo-Kościół ulegały stałemu pogorszeniu. Warto przypomnieć, że w okresie narastających napięć duchowny posiadał już nominację kardynalską, ogłoszoną przez papieża 29 listopada 1950 roku. Z powodów politycznych i braku zgody władz państwowych nie mógł jednak udać się do Rzymu na oficjalny konsystorz. Dopiero w 1957 roku odwiedził papieża Piusa XII, który osobiście nałożył mu na głowę kapelusz kardynalski.
W 1951 roku siłą usunięto administratorów apostolskich z terenów Ziem Odzyskanych oraz aresztowano biskupa kieleckiego Czesława Kaczmarka. Rok później, w 1952 roku, ze swoich diecezji usunięto biskupów śląskich i krakowskich. Zwieńczeniem tej polityki było wydanie w lutym 1953 roku dekretu o obsadzaniu stanowisk kościelnych, dającego władzom prawo decydowania o nominacjach duchownych. Kościół odpowiedział zdecydowanym sprzeciwem. W maju 1953 roku episkopat wystosował krakowski memoriał zawierający słynne sformułowanie „Non possumus”, wyliczający represje wymierzone w duchowieństwo. Odpowiedź była natychmiastowa. 22 września 1953 roku zapadł wyrok skazujący biskupa Czesława Kaczmarka, a dwa dni później, 24 września, rząd pozbawił prymasa prawa do wykonywania funkcji kościelnych.
Fot. Kamil Mielnikiewicz
25 września 1953 roku Stefan Wyszyński został aresztowany w swojej warszawskiej rezydencji przy ulicy Miodowej. Mimo protestów nakazano mu zabrać najpotrzebniejsze rzeczy i wywieziono w nieznanym kierunku. Rozpoczął się trzyletni okres internowania, podczas którego prymas przetrzymywany był w czterech kolejnych miejscach odosobnienia: w Rywałdzie Szlacheckim (od 26 września do 12 października 1953 roku), w Stoczku Warmińskim (od 12 października 1953 roku do 6 października 1954 roku), w Prudniku (od 6 października 1954 roku do 29 października 1955 roku) oraz w Komańczy (od 29 października 1955 roku do 28 października 1956 roku).
W miejscach odosobnienia towarzyszyli mu kapelan ks. Stanisław Skorodecki – który wcześniej odbywał karę w więzieniu w Rawiczu za sprzeciw wobec ideologii komunistycznej – oraz siostra zakonna Maria Leonia Graczyk. Prymas oraz jego współwięźniowie odzyskali wolność 28 października 1956 roku, po czym Wyszyński powrócił do Warszawy, do Domu Arcybiskupów Warszawskich przy ulicy Miodowej.
Mimo odosobnienia i ścisłego nadzoru, to właśnie w Komańczy powstało największe dzieło tego okresu – tekst Jasnogórskich Ślubów Narodu Polskiego. Został on uroczyście odczytany 26 sierpnia 1956 roku w Częstochowie w obecności około miliona wiernych, stając się kamieniem milowym w historii polskiego Kościoła.
Kontekst nauki Kardynała Wyszyńskiego
Znaczenie bieszczadzkiego okresu uwięzienia i powiązanie go z późniejszymi przemianami społecznymi charakteryzuje Adam Pęzioł, prezes Stowarzyszenia Ośrodek Myśli Prymasa Stefana Kardynała Wyszyńskiego w Komańczy. Zwraca on uwagę na fakt, że powstanie Ślubów Jasnogórskich było zaledwie początkiem szerszej, przemyślanej koncepcji.
Prymas Stefan Kardynał Wyszyński, będąc uwięziony tutaj w Komańczy, opracował integralny program katechetyczny dla narodu polskiego. Składa się on z kilku części. Pierwszą były Śluby Jasnogórskie, które odwoływały się do ślubów Jana Kazimierza sprzed 300 lat i był to wątek, który ciągle mu towarzyszył. Prymas nie skupił się wyłącznie na ślubach. Prymas stworzył coś, co było bez precedensu: Wielką Nowennę przed Tysiącleciem Chrztu Polski, a później peregrynację obrazu jasnogórskiego
– powiedział nam Adam Pęzioł.
Jak podkreśla prezes Stowarzyszenia, to właśnie ciągłość i kompletność tych działań przyniosła odległe skutki społeczne i polityczne.
Wracając do tamtych wydarzeń – to było integralne, to było kompletne. To spowodowało, że możliwy był taki ruch jak Solidarność, a później niepodległość Polski. W tym sensie ta działalność księdza Prymasa, która miała tu początek w Komańczy, jest czymś absolutnie niezwykłym i przełomowym. Pamiętamy też, że to wychowanie do wolności nie odbywało się w warunkach przemocy. Prymas nie chciał przemocy, Prymas chciał odmiany wewnętrznej każdego człowieka i temu właśnie poświęcony był ten program
– dodał.
Przebieg uroczystości liturgicznych i przesłanie homilii
Fot. Kamil Mielnikiewicz
Głównym punktem jubileuszowych obchodów w Komańczy była polowa Msza Święta, odprawiona na placu przy Szkole Podstawowej im. Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Liturgii przewodniczył biskup Marian Buczek. Nabożeństwo zgromadziło licznych przedstawicieli duchowieństwa, samorządowców oraz mieszkańców i przybyłych pielgrzymów. W wygłoszonej homilii biskup Marian Buczek odniósł się do realiów epoki, w której powstawały Śluby Jasnogórskie. Zdefiniował ówczesny ustrój komunistyczny jako „system walki z Kościołem, walki z tradycją, walki z historią”. Podkreślił przy tym ponadczasowość wartości wypracowanych przez kardynała Wyszyńskiego, zaznaczając, że odczytanie zapisków z Komańczy wymaga ciągłej refleksji nad odpowiedzialnością za wiarę, rodzinę, ojczyznę i drugiego człowieka we współczesnym świecie.
Wymiar samorządowy i regionalny obchodów
Współorganizacja obchodów jubileuszowych stała się ważnym elementem historii regionu. Decyzję o szczególnym uczczeniu rocznicy podjął samorząd województwa podkarpackiego. Marszałek Województwa Podkarpackiego, Władysław Ortyl, wyjaśniał motywacje stojące za ustanowieniem Roku Jasnogórskich Ślubów Narodu Polskiego.
Samorząd Województwa Podkarpackiego bardzo sobie szanuje dziedzictwo kulturowe i historyczne. Stąd właśnie decyzja, aby w 70. rocznicę Jasnogórskich Ślubów Narodu przygotować ten koncert i przypomnieć postać błogosławionego Stefana Kardynała Wyszyńskiego oraz tamten pamiętny czas. W kwietniu podjęliśmy uchwałę jako Sejmik Województwa Podkarpackiego, która ustanawia rok 2026 Rokiem Ślubów Jasnogórskich. Spotykając się w Komańczy w tę ważną rocznicę, łączymy się w wymiarze duchowym także z Częstochową
– powiedział nam marszałek Władysław Ortyl.
Fot. Kamil Mielnikiewicz
Równie mocno w przygotowania włączyły się władze lokalne gminy Komańcza. Szczegóły dotyczące starań organizacyjnych i duchowych przybliża wójt gminy Komańcza, Roman Bzdyk.
Dzisiejsze wydarzenie ma dla nas bardzo duże znaczenie nie tylko dlatego, że Śluby Jasnogórskie zostały napisane w klasztorze Sióstr Nazaretanek, który jest miejscem bardzo często i chętnie odwiedzanym przez pielgrzymów. Przygotowywaliśmy się mocno pod względem organizacyjnym, ale też mentalnie poprzez wizytę u Ojca Świętego, podczas której wręczyliśmy Papieżowi obraz przedstawiający postać Prymasa – w oparciu o zdjęcie zrobione na terenie naszej gminy, na którym przyjmuje owieczkę. Jesteśmy dumni, że na terenie gminy Komańcza odbywa się tak duże wydarzenie
– mówił w rozmowie z portalem wBieszczady.pl Roman Bzdyk.
Zatroszczenie się o logistyczną stronę przedsięwzięcia oraz „sprowadzenie sztuki wysokiej” do gminy wiejskiej akcentował również Paweł Rysz, zastępca wójta gminy Komańcza.
70 lat Ślubów Jasnogórskich to wielki jubileusz, który obchodzimy w miejscu, gdzie te śluby powstały. Przygotowania trwały dość długo i przebiegały bardzo solidnie, aby mieszkańcy, turyści i zaproszeni goście mogli wspólnie przeżywać ten jubileusz zarówno duchowo, jak i podczas koncertu. Muzyka tego typu nierzadko zdarza się w gminach wiejskich, dlatego cieszymy się, że po raz kolejny w Komańczy zawitała Filharmonia Rzeszowska
– powiedział Paweł Rysz.
Oprawa artystyczna i Apel Jasnogórski
Po zakończeniu części liturgicznej odbyła się kulturalna część obchodów. W godzinach wieczornych na scenie zaprezentowano widowisko muzyczne zatytułowane „Wiara, Nadzieja i Miłość”. Nazwa koncertu odwoływała się bezpośrednio do wartości stanowiących zbiór zasad nauczania kardynała Wyszyńskiego. Program artystyczny został oparty na muzyce religijnej przeplatanej recytacjami wyselekcjonowanych fragmentów Jasnogórskich Ślubów Narodu. Taka formuła sprawiła, że koncert stanowił spójną kontynuację części religijnej, pozwalając na przeżycie historycznego przesłania poprzez język sztuki. Przed publicznością wystąpiła Orkiestra Filharmonii Podkarpackiej im. Artura Malawskiego w Rzeszowie, pracująca pod dyrekcją Mieczysława Smydy. Wraz z zespołem orkiestrowym wystąpili soliści i artyści: Anna Sokołowska-Alabrudzińska, Mateusz Mijal, Maciej Słota, Marek Bałata, Łukasz Lech oraz Anna Rastawicka.
Zwieńczeniem obchodów jubileuszowych był Apel Jasnogórski, odprawiony o godzinie 21:00. Modlitewne spotkanie w duchu jedności i zawierzenia zamknęło bieszczadzkie obchody, stanowiąc symboliczne połączenie historycznej pamięci z refleksją nad zadaniami stojącymi przed współczesnym społeczeństwem.
Komentarze (0)