Obchody rocznicowe w gminie Olszanica od lat stanowią ważny element pielęgnowania lokalnej tożsamości historycznej. Środowe uroczystości w Uhercach Mineralnych przypomniały o dramatycznych wydarzeniach z pierwszych dni września 1939 roku, kiedy polscy żołnierze stawili opór przeważającym siłom wojsk niemieckich.
Uroczysty przebieg obchodów pod obeliskiem
Uroczystość rozpoczęła się od wspólnego odśpiewania hymnu państwowego. W wydarzeniu wzięli udział licznie zgromadzeni mieszkańcy, reprezentanci samorządu na czele z Krzysztofem Zapałą, wójtem gminy Olszanica oraz Wiesławem Kuzio, wicestarostą powiatu leskiego, reprezentanci służb mundurowych, szkół, harcerzy oraz innych organizacji. Organizatorami wydarzenia patriotycznego byli Wojciech Orłowski, prezes Stowarzyszenia Przewodników Turystycznych „Karpaty” w Sanoku oraz Wójt Gminy Olszanica.
Wartę honorową przy grobach poległych żołnierzy wystawiła Drużyna Młodzieżowa Ochotniczej Straży Pożarnej w Uhercach Mineralnych oraz 29. Bieszczadzka Drużyna Harcerska. W ceremonii uczestniczyły również poczty sztandarowe Zespołu Szkół Publicznych w Uhercach Mineralnych oraz miejscowej jednostki OSP. Modlitwę w intencji poległych i pomordowanych odprawił ksiądz Edward Stopyra, a uczniowie szkoły z Uherzec Mineralnych przedstawili krótki program artystyczny składający się z wierszy i piosenek patriotycznych. Na zakończenie delegacje złożyły wieńce, kwiaty oraz znicze pod obeliskiem, który został odsłonięty i poświęcony cztery lata temu.
Sens kultywowania pamięci w bardzo dobry sposób ujął Wojciech Orłowski, przypominając, że dbałość o historię ma wymiar duchowy i społeczny.
Palenie zniczy nie jest groźne... Palenie zniczy może leczyć. Pamięć o przeszłości i tych, których już nie ma, pozostaje żywa w każdym płomyku
– zaznaczył Wojciech Orłowski.
Fot. Kamil Mielnikiewicz
Bardzo ważną częścią wydarzenia było szczegółowe przywołanie przebiegu walk, którego dokonał Wojciech Orłowski. Przypomniał on, że Sanocki Batalion Obrony Narodowej (batalion ON „Sanok”) był pododdziałem piechoty Wojska Polskiego sformowanym w garnizonie Sanok. W kampanii wrześniowej 1939 roku batalion pod dowództwem kpt. Tadeusza Kuniewskiego walczył w składzie 3 Brygady Górskiej Strzelców dowodzonej przez płk. Jana Kotowicza. Razem z komisariatem Straży Granicznej „Cisna” stanowił załogę wschodniego pododcinka „Baligród”, którego zadaniem było zamknięcie kierunku Ruska–Baligród–Lesko.
10 września 1939 roku około godziny 13:00 zajmowana przez batalion pozycja opóźniająca pod Uhercami Mineralnymi została zaatakowana przez zmotoryzowany oddział pościgowy „Geiger” z niemieckiej 1 Dywizji Górskiej. Po walce trwającej do godziny 15:00 batalion został odrzucony z zajmowanej pozycji i rozproszony. Szczególny dowód tych wydarzeń znajduje się w księdze pogrzebowej parafii Uherce Mineralne, gdzie ówczesny proboszcz ks. Antoni Ziemba zanotował:
Trzech polskich żołnierzy nieznanego nazwiska, bez dokumentów tożsamości i jeden Michał Wojtasik, żołnierz polski Obrony Narodowej 4 kompanii Batalionu Sanockiego – w wojnie polsko-niemieckiej w bitwie stoczonej z nieznaną liczbą żołnierzy niemieckich w wiosce Uherce, trwającej od 1-tej aż do 3-ciej po południu, dnia 10 września zginęli chwalebną śmiercią za Ojczyznę. Następnego dnia wieczorem przeniesieni na cmentarz przez pracowników plebanii zostały pochowani na starym cmentarzu parafialnym w narożniku.
Wojciech Orłowski przywołał także szerszy kontekst działań bojowych w regionie. Batalion Obrony Narodowej „Przemyśl” pod dowództwem kpt. Władysława Józefa Witrylaka rozpoczął wojnę w składzie 3 Brygady Górskiej. 8 września otrzymał zadanie zorganizowania obrony na Sanie wraz z batalionem ON „Sanok”. Przed świtem 10 września batalion obsadził pozycję opóźniającą pod Stefkową, jednak tego samego dnia około godziny 18:00 uderzenie niemieckiego oddziału zmotoryzowanego „Geiger” zmusiło żołnierzy, po krótkiej walce, do wycofania się na wschód przez Krościenko do Chyrowa. Przebieg tych starć oddają również wspomnienia por. Jana Koprowskiego, dowódcy 2 plutonu.
Zaczęliśmy wycofywać się na Ustrzyki. Pod Olszanicą, zajęliśmy stanowiska obronne. Nasza kompania wzdłuż jednej i drugiej strony szosy. Już Niemcy się posuwali, w rozwiniętym ataku. Z nami wycofywało się działko panc. – miało tylko dwa pociski. I zaczęły nas atakować wzdłuż szosy czołgi. Wtedy kapral oddał dwa strzały. Dwa czołgi trafione. Niemcy stanęli. Nie wiedzieli, czy jest więcej obrony, czy nie. Ale czołgi już nie poszły. Stoczyliśmy tam bój obronny. Byli ranni z naszej kompanii. Zaczęliśmy się wycofywać w nocy w kierunku na Chyrów.
Fot. Kamil Mielnikiewicz
Kalendarium wojennych losów i polegli mieszkańcy
Podczas wystąpienia przypomniano również najważniejsze daty określające losy miejscowości podczas II wojny światowej:
- 1 września 1939 r. – wybuch II wojny światowej, wkroczenie wojsk niemieckich i słowackich.
- 10 września 1939 r. – bitwa pod Uhercami i Stefkową oraz wkroczenie wojsk niemieckich.
- 17 września 1939 r. – wkroczenie wojsk Związku Radzieckiego od wschodu.
- 28 września 1939 r. – na mocy paktu Ribbentrop–Molotow Uherce przechodzą pod panowanie ZSRR.
- 22 czerwca 1941 r. – ponowne zajęcie Uherzec przez wojska niemieckie po sforsowaniu „linii Molotowa”.
- 13 września 1944 r. – wyzwolenie Uherzec Mineralnych.
Należy pamiętać, że po wybuchu wojny Polska i Polacy otrzymali zdradziecki cios w plecy ze strony mieszkających w II Rzeczypospolitej Ukraińców, którzy napadali na wycofujących się i wracających do domów żołnierzy Wojska Polskiego, kurierów przedostających się do tworzącej się we Francji armii oraz na polską ludność cywilną. Przywołano szczegółowe dane dotyczące konkretnych osób, które poległy na tych ziemiach:
- Michał Wojtasik – żołnierz Obrony Narodowej 4 kompanii Batalionu Sanockiego (296.L N 37/), syn Antoniego i Anny, urodzony w Jasieniu; pochowany na starym cmentarzu parafialnym w zachodnim narożniku.
- Szer. Penner – żołnierz 2 pułku strzelców podhalańskich, poległ 10 września 1939 r. w Olszanicy (jego szczątki przeniesiono w latach 50. na cmentarz wojskowy w Baligrodzie).
- Fryderyk Sedlak – zarządca majątku Myczków, zginął z rąk niemieckich w lesie Gruszka między Huzelami a Tarnawą Górną w nocy z 5 na 6 lipca 1940 roku.
- Stanisław Sawiński – student pochodzący z Uherzec Mineralnych, zginął 27 lipca 1944 roku w lesie Hanusiska w Zagórzu (z tego samego miejsca brawurową ucieczką uratował się Michał Pałasz, listonosz z Olszanicy).
Fot. Kamil Mielnikiewicz
Po przedstawieniu rysu historycznego głos zabrał wójt gminy Olszanica Krzysztof Zapała, podkreślając wagę osobistego poświęcenia żołnierzy walczących na tych terenach.
Wrzesień 1939 roku był dla Polski czasem najwyższej próby. Nasza Ojczyzna została zaatakowana, a polscy żołnierze stanęli do nierównej walki w obronie kraju, swoich rodzin, domów i ziemi. Także tutaj, w Uhercach Mineralnych, żołnierze wykonywali swój obowiązek
– powiedział Krzysztof Zapała.
Wójt nawiązał bezpośrednio do czterech mogił znajdujących się na tutejszym cmentarzu.
Szczególnym świadectwem tamtych wydarzeń jest tutejszy cmentarz. Spoczywa tutaj czterech żołnierzy poległych podczas walk. Cztery mogiły. Cztery przerwane życia. Czterech ludzi, którzy nie wrócili do swoich rodzin. Dzisiaj, po 87 latach, pochylamy nad nimi głowy i oddajemy im należny hołd
– akcentował włodarz gminy.
Zwrócił także uwagę, że pamięć o bezimiennych często bohaterach tworzy prawdziwą historię narodu.
Nie znamy wszystkich szczegółów ich życia. Nie wiemy, o czym myśleli w ostatnich chwilach. Wiemy natomiast, że w chwili próby pozostali wierni swojej przysiędze i Ojczyźnie. Ich ofiara przypomina nam, że historia to przede wszystkim ludzie – ich życie, rodziny, marzenia i poświęcenie. Ci czterej żołnierze pozostali tutaj na zawsze
– podsumował Krzysztof Zapała.
Fot. Kamil Mielnikiewicz
Następnie do zgromadzonych zwrócił się wicestarosta leski Wiesław Kuzio, odnosząc lekcję z historii do współczesnych realiów geopolitycznych i kwestii obronności.
Wraz z Wojciechem Orłowskim rozmawiamy i zastanawiamy się nad tym, żeby jeszcze bardziej uczcić te zdarzenia, które miały miejsce w tej bestialskiej wojnie. „Chcesz wolności, szykuj się do wojny” – w IV wieku te słowa zostały wypowiedziane, są one również dzisiaj na czasie
– zaznaczył Wiesław Kuzio.
Samorządowiec zwrócił uwagę na bieżące zagrożenia dla pokoju.
Nikt nam nie dał wolności na stałe. Widzimy to, co dzieje się za naszą wschodnią granicą i naprawdę musimy sobie to wziąć do serca, że to jest bardzo duże niebezpieczeństwo, a najgorsze jest to, jak dochodzą do władzy ludzie, którzy pragną zaistnieć. Wojna to jest coś strasznego
– przestrzegał wicestarosta.
Na koniec podsumował znaczenie obecnych obchodów dla kultywowania niepodległości.
Bogu dziękujemy, że dożyliśmy tych czasów i żyjemy w wolnej Polsce, ale ci, którzy nam tę wolność wywalczyli, są właśnie między innymi tutaj dzisiaj
– zakończył Wiesław Kuzio.
Uroczystości w Uhercach Mineralnych pokazały, że przekazywanie wiedzy historycznej i dbałość o miejsca pamięci stanowią stały fundament lokalnej wspólnoty. Połączenie szczegółowych faktów o przebiegu walk z września 1939 roku z refleksją współczesnych samorządowców przypomina, że wolność wymaga stałej troski, a pamięć o obrońcach Ojczyzny pozostaje zobowiązaniem dla kolejnych pokoleń.
Komentarze (0)