Poleganie wyłącznie na cyfrowych systemach nawigacyjnych w rejonach górskich i leśnych bywa rzetelnym sprawdzianem dla kierowców. O ryzyku związanym z bezkrytycznym podążaniem za aplikacjami przekonała się mieszkanka powiatu rzeszowskiego. Jak wynika z oficjalnych informacji przekazanych przez Komendę Powiatową Policji w Ustrzykach Dolnych, do niebezpiecznego zdarzenia doszło we wtorek tuż przed północą. Wtedy to ustrzyccy funkcjonariusze odebrali zgłoszenie o zagubionej podróżniczce, która nie była w stanie samodzielnie kontynuować jazdy ani wrócić na utwardzoną drogę.
Utrata zasięgu i skuteczny kontakt z rodziną
Według relacji 60-letniej kobiety, zamierzała ona przejechać trasą łączącą Polanę z Czarną. Aplikacja nawigacyjna skierowała jednak pojazd na leśną ścieżkę. Samochód w pewnym momencie ugrzązł w błocie, a próby samodzielnego wyjechania z pułapki okazały się bezskuteczne. Sytuację dodatkowo skomplikował fakt, że w miejscu zdarzenia zaniknął zasięg sieci komórkowej oraz sygnał GPS.
Kobieta podjęła decyzję o opuszczeniu pojazdu i pieszym poszukiwaniu miejsca, w którym telefon złapie sygnał. Gdy udało jej się nawiązać połączenie, wysłała swoją dokładną lokalizację rodzinie. Najbliżsi niezwłocznie powiadomili służby ratunkowe, przekazując policjantom współrzędne odciętej od drogi kobiety.
Trudny pieszy marsz funkcjonariuszy
Po otrzymaniu sygnału policjanci z Ustrzyk Dolnych natychmiast udali się we wskazany rejon. Ze względu na ukształtowanie terenu oraz grząską, nieprzejezdną dla standardowych pojazdów nawierzchnię, mundurowi musieli pozostawić radiowóz i kontynuować poszukiwania pieszo.
Odnalezienie kobiety wymagało od funkcjonariuszy pokonania w ciemnościach około 3 kilometrów w trudnym, podmokłym i leśnym terenie. Szybka reakcja oraz zaangażowanie policjantów doprowadziły do odnalezienia zagubionej mieszkanki powiatu rzeszowskiego. Po przebadaniu okazało się, że kobieta nie wymagała pomocy medycznej i po zakończeniu działań mogła bezpiecznie wrócić do domu.
Komentarze (0)