Sytuacja miała miejsce 16 marca na przejściu granicznym w Medyce. Funkcjonariusz pełniący służbę zauważył, że pomiędzy ciężarówkami podjeżdżającymi do kontroli porusza się bóbr. Zwierzę, wyraźnie zdezorientowane, przemierzało pas do odpraw pojazdów, początkowo wśród samochodów ciężarowych, a następnie osobowych.
Funkcjonariusze Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej postanowili uważnie obserwować nietypowego „podróżnego”. W trosce o jego bezpieczeństwo towarzyszyli mu, aż dotarł w okolice kabin kontrolerskich. Wówczas zwierzę zostało zabezpieczone przez pracowników zakładu obsługi przejścia granicznego, a o sprawie poinformowano inspektorat weterynaryjny.
Bóbr pod opieką specjalistów
Fot. Bieszczadzki Oddział Straży Granicznej
Po przejęciu przez służby, bóbr został przekazany pracownikom fundacji „Ada” z Przemyśla, która zajmuje się pomocą dzikim zwierzętom. Jak informują, zwierzę ma się dobrze i dochodzi do siebie po nieoczekiwanej podróży. Gdy tylko w pełni odzyska siły, zostanie wypuszczone na wolność w bezpiecznym miejscu, z dala od ruchliwych dróg i stref przygranicznych.
Nie wiadomo, skąd dokładnie zwierzę znalazło się w tym miejscu. Bóbr mógł podążać wzdłuż cieków wodnych w poszukiwaniu nowego terytorium i przypadkowo trafił na obszar przejścia granicznego. Warto podkreślić, że te zwierzęta są znane ze swojej mobilności – mogą pokonywać znaczne odległości, szczególnie w poszukiwaniu odpowiednich warunków do budowy żeremi.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.