Legenda polskiego punk rocka – KSU – zapowiedziała premierę wyjątkowego wydawnictwa fonograficznego. Album zatytułowany „Filharmonia” stanowi zapis koncertu „KSU Akustycznie”, który odbył się 5 października 2025 roku w Filharmonia Podkarpacka im. Fryderyka Szopena.
To wydarzenie wyróżnia się na tle typowej działalności koncertowej zespołu, który przez lata przyzwyczaił publiczność do dynamicznych, rockowych występów. Tym razem jednak muzycy zdecydowali się na bardziej wyciszoną, akustyczną formułę, zachowując przy tym charakterystyczną dla siebie autentyczność.
Akustyczna odsłona zespołu
Koncerty KSU od lat cieszą się dużym zainteresowaniem publiczności. Grupa regularnie pojawia się na festiwalach w całej Polsce, w tym również w Bieszczadach – regionie, z którym jest silnie związana od początku swojej działalności. Większość tych występów utrzymana jest w klasycznej, rockowej stylistyce. Równolegle jednak zespół rozwija także formułę koncertów akustycznych. Jest to przestrzeń, w której – jak wskazują organizatorzy i odbiorcy – szczególnie wyraźnie wybrzmiewają zarówno warstwa tekstowa, jak i melodyczna utworów. W tej odsłonie twórczości KSU akcent przesuwa się z energii scenicznej na interpretację i przekaz.
Koncert w Filharmonii Podkarpackiej
Występ w Filharmonii Podkarpackiej im. Fryderyka Szopena w Rzeszowie był jednym z ważniejszych wydarzeń tego nurtu w działalności zespołu. Koncert „KSU Akustycznie” stanowił propozycję skierowaną zarówno do wieloletnich fanów, jak i do słuchaczy poszukujących alternatywnego spojrzenia na dorobek grupy.
Na scenie zaprezentowano łącznie 21 utworów, utrzymanych w charakterystycznym stylu zespołu, który był konsekwentnie rozwijany przez niemal pięć dekad działalności. Wśród nich znalazły się zarówno kompozycje dobrze znane publiczności, jak i utwory, które w akustycznej aranżacji zyskały nowy wymiar. Jak podkreślają twórcy wydawnictwa, „emocje, pasja i miłość do punk rocka grają tu główną rolę”, a akustyczna forma nie oznacza rezygnacji z tożsamości zespołu, lecz jej reinterpretację.
Album „Filharmonia” zawiera przekrojowy materiał z dorobku zespołu. Na płycie znalazły się między innymi takie utwory jak „Pod prąd”, „1944”, „Jabol punk”, „Za mgłą” czy „Moje Bieszczady”. Wydawnictwo obejmuje również kompozycje takie jak „Liban”, „Sen martwego Boga”, „Ludzie bez twarzy”, „Kiedy naród umiera”, „Tańczący z czasem”, „Skazany na 716 dni”, „Pościg”, „Moje stąd”, „Wojna niewojna”, „Deszcz”, „Nic nie powiedziała” oraz „Obywatel”.
Pełna lista obejmuje 21 utworów, wśród których znajdują się także różne wersje tematyczne, jak „Moje Bieszczady I”, „Moje Bieszczady 2004” oraz „Moje Bieszczady II”. Materiał ten stanowi spójną całość, prezentującą zarówno rozwój artystyczny zespołu, jak i jego przywiązanie do własnych korzeni.
Fot. Facebook/KSU
Nowe wydawnictwo zostało przygotowane w kilku wariantach. Album dostępny jest na płycie CD – w trzech różnych wersjach okładkowych – oraz w formacie winylowym jako podwójne wydanie 2 LP typu gatefold. Taka forma publikacji wpisuje się w oczekiwania zarówno kolekcjonerów, jak i słuchaczy preferujących tradycyjne nośniki muzyczne.
Zakupu można dokonać TUTAJ.
Historia i znaczenie zespołu
KSU powstał pod koniec lat 70. w Ustrzykach Dolnych. Od tego czasu nieprzerwanie funkcjonuje na polskiej scenie muzycznej, będąc jednym z najbardziej rozpoznawalnych przedstawicieli nurtu punk rocka w Polsce. Zespół uznawany jest za ikonę muzyki niezależnej. Jego działalność charakteryzuje się konsekwencją artystyczną oraz wyraźną tożsamością, co pozwoliło zgromadzić wokół niego publiczność obejmującą kilka pokoleń słuchaczy. Twórczość KSU pozostaje aktualna, a poruszane w niej tematy zachowują ponadczasowy charakter.
Jedną z kluczowych postaci w historii grupy jest Eugeniusz „Siczka” Olejarczyk – wokalista i gitarzysta, uznawany za jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiej sceny rockowej. Jego styl wykonawczy oraz obecność sceniczna od lat stanowią istotny element tożsamości zespołu.
To właśnie jego interpretacje w dużej mierze kształtują odbiór utworów, zarówno w wersjach rockowych, jak i akustycznych.
Komentarze (0)