Do zdarzenia doszło w sobotę 24 stycznia, w miejscowości Czarna. Jak wynika z informacji przekazanych przez nadkomisarz Aleksandrę Wołoszyn-Kociubę, oficer prasową Komendanta Powiatowego Policji w Ustrzykach Dolnych, dyżurny ustrzyckiej jednostki otrzymał zgłoszenie od wójta gminy Czarna dotyczące częściowego zawalenia się domu mieszkalnego. Wójt został wcześniej poinformowany przez mieszkańców, którzy zauważyli uszkodzenia budynku i obawiali się o bezpieczeństwo mężczyzny mogącego przebywać w jego wnętrzu. Ich niepokój okazał się uzasadniony.
Próby nawiązania kontaktu bez efektu
Jeszcze przed przyjazdem służb dwoje mieszkańców próbowało nawiązać kontakt z 60-latkiem. Nawoływali go z podwórka, apelując o opuszczenie budynku. Mężczyzna jednak nie reagował na ich wezwania, co dodatkowo potęgowało obawy o jego zdrowie i życie.
Fot. Facebook/Ochotnicza Straż Pożarna KSRG Czarna
Skierowani na miejsce policjanci potwierdzili, że w częściowo zawalonym domu faktycznie przebywa mężczyzna. Ze względu na realne zagrożenie dalszym zawaleniem się konstrukcji podjęli decyzję o wejściu do środka.
Policjanci jako pierwsi weszli do uszkodzonego budynku i wyprowadzili znajdującego się w środku mężczyznę. 60-latek nie zdawał sobie sprawy z realnego zagrożenia, jakie stwarzała mu naruszona konstrukcja domu
– przekazała nadkomisarz Aleksandra Wołoszyn-Kociuba.
Mężczyzna początkowo nie chciał opuścić budynku i nie był świadomy niebezpieczeństwa. Funkcjonariusze wyczuli od niego alkohol, co mogło dodatkowo wpływać na jego ocenę sytuacji. Wobec okoliczności policjanci wyprowadzili go na zewnątrz.
Zakaz użytkowania budynku
Dopiero po opuszczeniu domu 60-latek zobaczył skalę zniszczeń i zrozumiał, jak niebezpieczne było dalsze przebywanie w środku. Na miejsce przybył inspektor nadzoru budowlanego, który poinformował mężczyznę o zakazie użytkowania obiektu ze względu na jego stan techniczny.Dalsze działania pomocowe podjął Jacek Przybyła, wójt gminy Czarna, który zapewnił mężczyźnie tymczasowe lokum. Dzięki temu 60-latek nie pozostał bez dachu nad głową po opuszczeniu niebezpiecznego budynku.
Komentarze (0)