Budowa zapory w Myczkowcach

Autorem projektu zbiornika był inż. Karol Pomianowski uważany za pioniera hydrotechniki polskiej. Uważa się, że nad budową zapory wisiało fatum. Wprawdzie budowę zapory rozpoczęto jeszcze w okresie międzywojennym, ale kryzys gospodarczy, bankructwo firmy budowlanej i błędy w budowie zatrzymały prace na kolejne 15 lat. Po wznowieniu ich w 1938 r. budowę wstrzymał wybuch II wojny światowej. Po raz trzeci budowę wznowiono w 1956 r. i tym razem w 1960 r. pomyślnie ją ukończono.

Przeczytaj również: 6 metrów pod dnem Jeziora Solińskiego

W 1922 r. Towarzystwo Akcyjne Elektrosan rozpoczęło prace. Projekt był prosty i efektowny, ponieważ wykorzystano w nim sprzyjające warunki terenowe. San opływając Grodzisko zatacza pętlę o długości ponad 5 km, w wyniku czego w jej najwęższym miejscu koryta rzeki znajdują się w odległości ok. 300 metrów od siebie. W tym miejscu miał zostać wykuty tunel, a San skierowany do elektrowni stojącej u jego wylotu. Spółka Elektrosan wykuła podziemny tunel o średnicy 4 m i długości 300 m pod grzbietem Grodziska i wykonała fundamenty. Niestety wkrótce zbankrutowała. Prace wznowiono w 1938 r., ale wybuch II wojny światowej uniemożliwił dalszą budowę. 

To może Cię zainteresować: Jezioro Solińskie

Po zakończeniu wojny ówczesne władze powróciły do planów rozbudowy. Przygotowano niezbędną infrastrukturę i w 1956 r. rozpoczęto budowę zapory u podnóża dawnego Grodziska. Do pracy przy jej budowie zatrudniono ludzi z innych regionów Polski. To dla nich z czasem wybudowano baraki na dawnym polu dworskim. Dzisiaj znajduje się tam OWR Caritas

Na szczęście tym razem budowę udało się dokończyć i zalew myczkowiecki (myczkowski) jest w tej chwili zbiornikiem wyrównawczym dla zapory w Solinie. Długość korony zapory to 460 m, a wysokość 17,5 metra. Co ciekawe powierzchnia zapory jest 24 razy mniejsza od zapory solińskiej, a produkuje tylko 1/4 mniej energii.

Raj dla wodniaków

Jezioro Myczkowieckie jest rajem dla wędkarzy i kajakarzy. Powyżej zapory dolina Sanu jest wyjątkowo wąska, więc i samo jezioro jest wąskie i długie. Jego powierzchnia to ok. 2 km², a długość to 6,4 km. Wyjątkowo malowniczo położony zalew otoczony jest niewysokimi, zalesionymi górami. Od wschodu jest to Koziniec (522 m), a od zachodu Grodzisko (556 m) i Berdo (577 m). 

Wokół jeziora myczkowieckiego prowadzi łatwa, ale dość długa wytyczona ścieżka spacerowa „Niebieska Łezka”, a okoliczne rezerwaty przyrody „Przełom Sanu pod Grodziskiem” czy „Nad Jeziorem Myczkowskim” wyróżniają się wyjątkowo malowniczymi walorami. 

Fot. Janusz Kipa

« z 2 »