GOPR i Bieszczadzki Park Narodowy cały czas ostrzegają przed trudnymi warunkami w górach. Nie wszyscy biorą te ostrzeżenia pod uwagę.

Niestety o prawdziwości ostrzeżeń przekonują się dopiero  na własnej skórze. Do takich niedowiarków należą dwaj mężczyźni, którzy wczoraj wybrali się na Tarnicę. 

Podczas zejścia przy zamieci śnieżnej, silnym wietrze i bardzo ograniczonej widoczności pobłądzili i zamiast schodzić do Wołosatego, zeszli w kierunku Przełęczy Goprowskiej. Tutaj błądząc po omacku natrafili na jedną z tyczek postawionych przez Bieszczadzki Park Narodowy. 

Wtedy postanowili wezwać  pomoc. Ze Stacji Ratunkowej w Ustrzykach Górnych wyruszyło kilku ratowników, którzy po dotarciu do poszkodowanych bezpiecznie  sprowadzili ich  do Wołosatego.

Każdemu, kto przy normalnych warunkach był na Tarnicy trudno uwierzyć, że można pomylić zejście do Wołosatego z zejściem do Przełęczy Goprowskiej. Ale można sobie wyobrazić jak trudne musiały być warunki, żeby aż tak pobłądzić

Wybierając się w góry pamiętajcie, że pogoda w dolinach znacznie różni się od pogody na połoninach. W górnych partiach Bieszczadów zima jeszcze trwa w najlepsze, a widoczność bardzo często jest krytycznie ograniczona.