• Już po raz dwudziesty drugi po II wojnie światowej, w Łopience odbył się odpust, który przyciągnął wiernych z całej Polski.
  • Uroczystości rozpoczęły się od tradycyjnej pieszej pielgrzymki z Górzanki przez przełęcz Hyrcza do Łopienki.
  • Uczestnicy spotkania podkreślili, że atmosfera towarzysząca temu wydarzeniu jest nie do opisania.

Miejsce zachowane w pamięci i sercach mieszkańców Bieszczad

Odpust w Łopience to dla wielu starszych mieszkańców okolicznych miejscowości, powrót do lat dzieciństwa. Dla licznie zgromadzonych ludzi było to wydarzenie żywej wiary, która przetrwała i zachowała się w pamięci i sercu mieszkańców Bieszczad. Warto zaznaczyć, że Łopienka od II połowy XVIII wieku do 1943 roku stanowiła centrum kultu maryjnego na całe zachodnie Bieszczady, a wraz z Kalwarią Pacławską koło Przemyśla oraz Starą Wsią pod Brzozowem należała do najliczniej odwiedzanych sanktuariów Polski południowo-wschodniej. Przez kilkaset lat na odpust przybywały tutaj wielotysięczne tłumy katolików i grekokatolików z terenów dawnej Polski, Węgier i Rusi.

CZYTAJ TAKŻE: Najsłynniejsze sanktuarium kultu maryjnego w Bieszczadach

Fot. Grzegorz Lizakowski

Wyjątkowe miejsce z niepowtarzalną atmosferą

Podczas tegorocznych, już 22. uroczystości po II wojnie światowej, obecni byli duchowni, wierni oraz miłośnicy Bieszczadów z różnych stron Polski. Gospodarzem spotkania był ks. Piotr Bartnik, proboszcz pobliskiej parafii w Górzance, który tradycyjnie już poprowadził pieszą pielgrzymkę z Górzanki przez przełęcz Hyrcza do Łopienki. Odpust rozpoczął się modlitwą różańcową. Następnie o godzinie 11:30 odprawiono Mszę Świętą w obrządku rzymsko-katolickim. Odpustowe uroczystości zakończono uroczystą procesją z Najświętszym Sakramentem wokół cerkwi. Oczywiście nie zabrakło straganów odpustowych z rozmaitymi atrakcjami – od zabawek i cukrowej waty, po książki, obrazy, koronkowe wyroby, ceramikę, czy malowane szkło. Pieczone były także proziaki, sprzedawane ciastka, chleb i wiele innych przysmaków.

Biorący udział w uroczystościach wierni podkreślali, że to ogromne szczęście, że mogą być w tym wyjątkowym miejscu, które nie tylko może pochwalić się bogatą historią, ale również znakomitą atmosferą, która jest wprost nie do opisania.

Miejscowość z bogatą historią

Z Łopienką związana jest bogata historia, która sięga początków 1543 roku. Właśnie to powoduje, że z każdym rokiem zainteresowanie tym miejscem rośnie. Symbolem dawnej świetności tej miejscowości jest cerkiew pw. św. Paraskewii, ufundowana w 1757 roku przez rodzinę Strzeleckich. W tej najstarszej murowanej cerkwi bieszczadzkiej znajduje się kopia słynącej cudami ikony Matki Bożej z Dzieciątkiem. Jej autorką jest Jadwiga Denisiuk, ikonopisarka z Cisnej. Zabytkową cerkiew odbudowywali prawie przez 20 lat miłośnicy Bieszczadów. Byli to: Zbigniew Kaszuba z Warszawy oraz środowisko skupione wokół Towarzystwa Opieki nad Zabytkami.

Autor: Kamil Mielnikiewicz