Ubiegłoroczny sezon był jednym z najlepszych w ostatnich latach. Turyści chętnie wybierali nasz region, będący znakomitą alternatywą dla zagranicznych wyjazdów. Wówczas po nieudanej wiośnie, gestorzy bazy turystycznej mogli – chociaż w pewnym stopniu – odrobić poniesione straty. Liczby podsumowujące zeszłoroczne wakacje były ogromne.

Popularność Bieszczadów wciąż zadowalająca

Fot. Bieszczadzkie Drezyny Rowerowe

Podobnie jak w latach ubiegłych, Bieszczady były jednym z częstszych kierunków wybieranych przez Polaków na wakacyjny urlop. Mimo że turystów w tym roku nie było, aż tak dużo jak analogicznie 12 miesięcy temu, to i tak nie można powiedzieć o jakichkolwiek stratach poniesionych przez gestorów branży turystycznej. Jak informuje jeden z bieszczadzkich przedsiębiorców, wszyscy odwiedzający te tereny decydowali się na niezależne domki letniskowe. Ich rezerwacja odbywała się jeszcze kilka miesięcy przed wakacjami. Na brak zainteresowania nie mogli też narzekać właściciele Bieszczadzkich Drezyn Rowerowych, z których skorzystało dotychczas około 60 tysięcy osób. Jak podkreślił Janusz Demkowicz, nie jest to koniec. Małe „pomarańczowe wagoniki” będą kursować do ostatnich dni października, a nawet dłużej – tu wiele zależy od pogody. Demkowicz przypomniał, że drezyny wyjeżdżają na tory ze stacji w Uhercach Mineralnych każdego dnia.

Fot. Tomasz Demko

Tłoczno było również na szlakach i ścieżkach przyrodniczych Bieszczadzkiego Parku Narodowego. Łącznie w lipcu i sierpniu na wędrówkę po górach zdecydowało się ponad 309 tysięcy osób – to o 17 procent mniej niż w roku ubiegłym.

Najchętniej turyści wybierali się w Bieszczady w sierpniu. Wówczas odnotowano frekwencję wynoszącą 164 tysiące osób. Natomiast w lipcu zanotowano 140,6 odwiedzających. Natężenie ruchu turystycznego było w te wakacje bardzo zróżnicowane. Turyści najczęściej decydowali się na wyjście szlakiem niebieskim z Wołosatego na Tarnicę (około 59,8 tysiąca wejść). Niesłabnącą popularnością cieszyły się również szlaki: zielony z Przełęczy Wyżniańskiej na Małą Rawkę (około 32,2 tysiąca wejść) oraz żółty z Przełęczy Wyżnej na Połoninę Wetlińską (około 31,3 tysiąca wejść).

Kamil Mielnikiewicz

Wakacyjna frekwencja w Bieszczadach Wakacyjna frekwencja w Bieszczadach