Na terenie województwa podkarpackiego przygotowano łącznie pięć punktów recepcyjnych, których zadaniem będzie przyjęcie i obsługa w pierwszym zakresie osób, które zdecydowały opuścić terytorium Ukrainy. Jedno z takich miejsc powstało przy granicy w Krościenku.

Łącznie 5 punktów recepcyjnych

Wojewoda Ewa Leniart podczas dzisiejszej konferencji prasowej poinformowała o utworzeniu na terenie województwa podkarpackiego łącznie pięciu punktów recepcyjnych. Cztery z nich zlokalizowano przy przejściach granicznych w Korczowej, Medyce, Budomierzu i Krościenku. Dodatkowy punkt powstał na dworcu kolejowym w Przemyślu.

W punktach recepcyjnych uchodźcy będą informowani gdzie przygotowano dla nich schronienia, otrzymają także pomoc prawną dotyczącą zalegalizowania ich pobytu w Polsce. Mogą się tam również ogrzać i zjeść ciepły posiłek. W tym samym czasie, we wszystkich punktach, może przebywać 600 osób.

Są to punkty tymczasowe, skąd uciekający przed wojną Ukraińcy będą transportowani autobusami do innych województw. Z podkarpackiego do: małopolskiego, śląskiego, dolnośląskiego, lubuskiego, świętokrzyskiego oraz łódzkiego. Tam przygotowano dla nich schronienie.

W pomoc zaangażowano wszystkie służby

Wojewoda podkreśliła, że w prace związane z utworzeniem oraz dalszym funkcjonowaniem punktów zaangażowano służby: Bieszczadzki Oddział Straży Granicznej, Państwową Straż Pożarna, Policję, Polski Czerwony Krzyż oraz przedstawicieli samorządów.

Wszystkie przejścia na terenie województwa podkarpackiego funkcjonują normalnie

– zapewnił komendant Bieszczadzkiego Oddziały Straży Granicznej gen. bryg. Andrzej Popko.

Komendant główny PSP na teren województwa podkarpackiego skierował dodatkowe siły i środki. To między innymi autobusy do dyslokacji uchodźców. Dodatkowe wsparcie stanowią kadeci ze szkoły aspirantów z Krakowa, już obecni w naszym regionie

Policja zapewni bezpieczeństwo uchodźców, mieszkańców regionu oraz bezpieczeństwo na drogach. Komendant główny Policji skierował na Podkarpacie dodatkowe siły w postaci 270 funkcjonariuszy

– zapewnił zastępca komendanta wojewódzkiego policji insp. Stanisław Sekuła.

Zdjęcie główne: Patryk Oberc / Korso Sanockie