Rządowy program budowy obwodnic

Rządowy program budowy 100 obwodnic to działania, w ramach których do 2030 roku powstać ma setka tras omijających mniejsze i większe miejscowości. Na tej liście w województwie podkarpackim jest 8 pozycji. Są to obwodnice: Brzostka i Kołaczyc, Kolbuszowej, Jasła, Miejsca Piastowego, Nowej Dęby, Pilzna, Przemyśla oraz II etap obwodnicy Sanoka.

W ostatnich dniach, premier Mateusz Morawiecki ogłosił, że ta lista wydłuży się i do 100 obwodnic dołączy jeszcze 51 takich tras w ciągu dróg wojewódzkich. Ich budowa pochłonie 4,5 miliarda złotych. Maksymalny poziom dofinansowania jednego zadania obwodnicowego może wynieść do 80 procent.

Sprawniejszy dojazd w Bieszczady?

Kancelaria Prezesa Rady Ministrów podała listę nowych obwodnic. Wśród nich znalazł się odcinek, którego zadaniem ma być rozładowanie natężonego, zwłaszcza w okresie letnim, ruchu w Lesku. Początek planowanej drogi wojewódzkiej nr 894 przewidziano za rzeką San w miejscowości Postołów w ciągu drogi krajowej nr 84. Koniec tej trasy ma znajdować się na istniejącej drodze wojewódzkiej nr 894 w Huzelach. Całkowita długość odcinka wyniesie 3700 metrów. Ma być to droga klasy G, która dopuszcza dwie prędkości projektowe w terenie zabudowanym: 50 i 60 km/h oraz trzy prędkości projektowe poza terenem zabudowanym: 50, 60 i 70 km/h. Ponadto plan zakłada jednokrotne przekroczenie trasy obwodowej przez rzekę San. Szacunkowy koszt tego zadania to 182 miliony złotych. Koniec prac zaplanowano na 2026 rok.

Celem tej inwestycji jest odciążenie części Leska od ruchu pojazdów ciężarowych i osobowych, a tym samym usprawnienie dojazdu w Bieszczady.

Pierwsze komentarze

Informacja o budowie obwodnicy Leska wywołała „falę komentarzy” w mediach społecznościowych. Jedni jednogłośnie popierają realizację tego zadania, drudzy z kolei dosadnie krytykują. Wśród argumentów padało często stwierdzenie, że jest to „nieprzemyślana inwestycja, która nie rozwiąże problemów tego miasta. Na tym pomyśle ucierpią najbardziej mieszkańcy Huzel, którym zabrana zostanie cisza, ponieważ trasa została wyznaczona w terenie zwartej zabudowy”.

Zwrócono również uwagę, że „budowa obwodnicy może źle wpłynąć na rozwój turystyczny miasta, gdyż po prostu nikt się tam nie zatrzyma. Najbardziej stracą na tym miejscowi przedsiębiorcy”. Część internautów wskazała na to, że „objazd miasta jest potrzebny, ale w innej lokalizacji”.

Autor: Kamil Mielnikiewicz