Podczas badań terenowych w miejscowości Teleśnica, w powiecie bieszczadzkim odnaleziono ciało martwego niedźwiedzia. Od miejsca znalezienia nieżyjącego osobnika odchodziły tropy niedźwiedzicy z młodym. Aktualnie zwierzę zabezpieczono do dalszych badań.

Historia niedźwiadka Ady

Miął ponad miesiąc od momentu odłowienia rocznego niedźwiedzia w Bieszczadach. Przypomnijmy, 10 stycznia leśniczy z Nadleśnictwa Ustrzyki Dolne znalazł niedźwiadka, który utknął przy wezbranej rzece. Zwierzę znajdowało się przy domostwach w Teleśnicy, w powiecie bieszczadzkim. Niedźwiedź próbował wspiąć się na urwisty brzeg, ale nie dał rady – był wychudzony i osłabiony, miał problemy z chodzeniem. Zwierzę trafiło do Ośrodka Rehabilitacji Zwierząt Chronionych w Przemyślu, gdzie po przeprowadzonych badaniach okazało się, że ma uszkodzony mózg, prawdopodobnie też móżdżek, o czym świadczyły charakterystyczne objawy. Niedźwiadek chodził na bardzo sztywnych łapach, przewracał się, a pożywienie zjadał z wielką trudnością. Mimo podawanych leków, jego stan nie polepszał się.

Historię Ady na bieżąco śledzili mieszkańcy z całej Polski, licząc, że zwierzę wyzdrowieje i będzie mogło wrócić do swojego naturalnego środowiska. Walka o życie misia trwała ponad tydzień. Niestety, spełnił się najgorszy z możliwych scenariuszy. Weterynarze podjęli decyzję o uśpieniu zwierzęcia.

W Bieszczadach znaleziono martwego niedźwiadka

Dwa dni po odłowieniu niedźwiadka Ady, pracownicy Stowarzyszenia Park Ochrony Bieszczadzkiej Fauny, we współpracy z Instytutem Ochrony Przyrody PAN i w porozumieniu z Nadleśnictwem Ustrzyki Dolne oraz Regionalną Dyrekcją Ochrony Środowiska w Rzeszowie, przeprowadzili badania terenowe. Ich celem było zebranie szczegółowych informacji dotyczących niedźwiedzi bytujących na tym terenie, ustalenie ewentualnych przyczyn zaistniałej sytuacji oraz zebranie śladów biologicznych.

Oprócz tropów, śladów żerowania oraz barłogów niedźwiedzi, natrafiono na obfity materiał biologiczny w postaci odchodów i sierści niedźwiedzi. Niestety, znaleziono także ciało martwego, rocznego niedźwiedzia. Przeprowadzone badania pozwoliły ustalić, że osobnik ten ważył 11 kilogramów i nie wykazywał śladów żerowania drapieżników.

O znalezisku bezzwłocznie poinformowaliśmy Nadleśnictwo Ustrzyki Dolne oraz Konserwatora Przyrody RDOŚ. Ciało zabezpieczono do dalszych badań przez IOP PAN. Instytut zebrał też materiał biologiczny zabezpieczony przez Ośrodek Rehabilitacji Zwierząt Chronionych w Przemyślu

– informuje Stowarzyszenie Park Ochrony Bieszczadzkiej Fauny.

Od miejsca znalezienia martwego osobnika odchodziły tropy niedźwiedzicy z młodym. Prowadziły one do czynnej gawry. Gawrę i jej lokalizację zgłoszono do Nadleśnictwa Ustrzyki Dolne oraz RDOŚ. 26 stycznia 2022 roku, dyrektor RDOŚ wydał postanowienie o ustanowieniu wokół tej gawry strefy ochronnej.

Decyzja o czasowym wstrzymaniu publikacji tych informacji podjęto w trosce o gawrujące w tym terenie niedźwiedzie, a także w związku z czasochłonnym procesem gromadzenia i zabezpieczania do badań całości materiału biologicznego. Zostanie on teraz poddany szczegółowym badaniom między innymi w celu ustalenia możliwej przyczyny śmierci niedźwiedzia. Zostaną również przeprowadzone analizy genetyczne pobranych próbek, po to, żeby ustalić, czy osobniki obserwowane i znalezione w tym terenie były ze sobą spokrewnione

– dodaje Stowarzyszenie.

Zdjęcie główne: Stowarzyszenie Park Ochrony Bieszczadzkiej Fauny