W bieszczadzkich dolinach leży do 35 centymetrów śniegu. W górach panują trudne warunki do uprawiania turystyki zimowej. Mimo że jest bezwietrznie, widoczność waha się od 500 metrów do 2 kilometrów. Powyżej górnej granicy lasu średnia pokrywa śnieżna wynosi od 50 do 60 centymetrów śniegu. Miejscami zaspy przekraczają 2 metry. Minionej dobry w Ustrzykach Górnych spadło 13 centymetrów świeżego puchu, a w Cisnej około 5 centymetrów.

Powyżej górnej granicy lasu obowiązuje drugi w pięciostopniowej skali, stopień zagrożenia lawinowego. Dotyczy on głównie masywów połonin Caryńskiej i Wetlińskiej, Tarnicy, Małej i Wielkiej Rawki oraz Szerokiego Wierchu.

Na bieszczadzkich drogach występuje błoto pośniegowe. Miejscami może być ślisko. Drogowcy przypominają, że ze względu na opady śniegu, warunki w każdej chwili mogą się zmienić.