• Trwa śledztwo w sprawie mężczyzny, który groził wójtowi gminy Komańcza śmiercią i kalectwem.
  • Mężczyzna chciał za pośrednictwem wójta wpłynąć na decyzję rady gminy.

Mężczyzna groził śmiercią lub kalectwem

Przypomnijmy. Do całego zdarzenia doszło początkiem listopada. Włodarz gminy Komańcza został zaczepiony przez mężczyznę, który bez ogródek oświadczył, że żąda od niego, aby wpłynął na czynności urzędowe rady, by ta uchyliła decyzję, której od dłuższego czasu się domaga. W czasie tej rozmowy mężczyzna posunął się do groźby popełnienia przestępstwa, którego następstwem miałaby być śmierć lub trwałe kalectwo. „Co gorsza, wspomnianą groźbą kalectwa objął również osoby mi najbliższe, w tym moją matkę. Posłużył się nawet sformułowaniem, że sam mi wręczy wózek inwalidzki, którego będzie potrzebować właśnie moja matka” – mówił wójt.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Na dwóch szczytach w gminie Bukowsko postawiono tablice informacyjne

Roman Bzdyk zwraca uwagę na fakt, że podczas artykułowania gróźb ten człowiek był nad wyraz spokojny i opanowany. Czynił to z pełną świadomością. Niezwłocznie po zaistniałym zdarzeniu, włodarz gminy zawiadomił organy ścigania o możliwości popełnienia przestępstwa.

Trwają czynności w tej sprawie

Z uwagi na trwające czynności w tej sprawie, na dzień dzisiejszy nadal nieznana jest tożsamość mężczyzny. Na razie wiadomo, że jest to menadżer zarządzający spółką, która od wielu lat prowadzi działalność gospodarczą na terenie gminy Komańcza. To osoba znana radnym oraz pracownikom urzędu.

Wójt zwrócił uwagę, że cała sytuacja posiada duży ciężar gatunkowy, bowiem dotyczy gróźb kierowanych przez osobę posiadającą duże wpływy, dysponującą dużymi środkami finansowymi oraz możliwościami działania.

Aktualnie prowadzone działania skupiają się na przesłuchaniach świadków.

Autor: Kamil Mielnikiewicz