Coś się kończy, a coś się zaczyna. Licealiści leskiego liceum zakończyli wczoraj oficjalnie edukacje na poziomie szkoły średniej, by już za 4 dni przystąpić do jednego z najważniejszych egzaminów w życiu – egzaminu maturalnego. Podczas uroczystego apelu nie zabrało wspomnień, śmiechu ale także smutku i łez.

„Ale to już było i nie wróci więcej” śpiewali wszyscy zgromadzeni na uroczystym pożegnaniu uczniów klas maturalnych, którzy oficjalnie zakończyli edukacje na poziomie szkoły średniej. Dzisiejszemu wydarzeniu towarzyszyły nie tylko gratulacje, wyróżnienia, wspomnienia ale również chwile smutku i łez. Młodzież wychodząca ze szkoły przyznała, że ma do niej duży sentyment i będzie bardzo ciepło wspominała ten okres nauki, mimo tego, że w dużej mierze był on naznaczony pandemią i zdalnym nauczaniem.

Historia na zawsze zapisana w kartach szkoły

Na początku, w ciepłych słowach do maturzystów zwróciła się dyrektor Liceum Ogólnokształcącego im. gen. Władysława Andersa w Lesku, Anna Ceparska-Bąbel, która przyznała, że młodzież opuszczająca mury szkoły jest odpowiedzialna i ukształtowana tak, by w życiu wiedzieć, co jest najważniejsze.

Dzisiaj przychodzi mi zamknąć Waszą historię, na szczęście zapisaną na stałe w kartach szkoły. Mimo że kolejny rocznik opuszcza mury liceum, jestem spokojna, ponieważ jesteście ludźmi ukształtowanymi. Kto jak pracował i ile z siebie dał, każdy z was wie najlepiej sam. Pamiętajcie, że najważniejszy jest człowiek i to on powinien być zawsze wartością nadrzędną. W życiu najbardziej liczą się emocje. Można wszystko osiągnąć, ale pierwszym i najistotniejszym krokiem jest wiara w siebie. Nie płaczcie, że coś się kończy, tylko, że się wydarzyło

– zwracała się do wszystkich maturzystów dyrektor Anna Ceparska-Bąbel.

Dyrektor placówki wspomniała o trudnym okresie, z jakim musieli zmierzyć się nie tylko abiturienci, ale także wszyscy uczniowie. Anna Ceparska mówiła też o pandemii i wojnie, które miały bardzo negatywny wpływ na proces kształcenia i motywację.

Zaleta „małej szkoły”

Janusz Haftek w swoim wystąpieniu podkreślił jedną z największych zalet leskiego liceum, a więc to, że nikt nie jest tu anonimowy. Wicestarosta leski życzył abiturientom, by nabyte wartości patriotyczne i życiowe pozostały w nich na zawsze. Zachęcił również wszystkich do powrotu w Bieszczady po zakończonych studiach.

Mam nadzieję że wrócicie na te tereny, ponieważ Bieszczady potrzebują ludzi wykształconych

– mówił Janusz Haftek.

Zenon Domański, jako przedstawiciel rodziców, zwrócił się z podziękowaniami do nauczycieli, którzy przez ostatnie trzy lata przyczynili się w ogromnej mierze do wychowania ich dzieci. Maturzystom życzył z kolei zdania matury, a potem dostania się na wybrane studia i pracy w wymarzonym zawodzie.

Coś się kończy, coś się zaczyna. Dzisiaj kończy się ten etap, który na pewno do końca życia zapamiętacie. Nie będzie ucznia, który wyjdzie dzisiaj i zapomni o tej szkole. Jestem tego pewny

– podkreślił Zenon Domański.

Emocji nie zabrakło również przy wystąpieniu Adama Domańskiego, najlepszego ucznia leskiego liceum oraz wychowawcy Ewy Wowk, która w swoim imieniu oraz imieniu wychowawcy Grażyny Kwaśniewicz odczytała wzruszające słowa.

Wręczenie wyróżnień i świadectw

Podczas uroczystości nastąpiło przekazanie władzy samorządowej. Adam Domański powierzył z całym zaufaniem pełnienie tej funkcji Marcinowi Ryndakowi. Następnie dyrektor szkoły – Anna Ceparska-Bąbel wraz z wychowawcami – Ewą Wowk i Grażyną Kwaśniewicz wręczyły maturzystom świadectwa i wyróżnienia. Ponadto dla trójki najlepszych uczniów, wśród których znaleźli się: Adam Domański, Gabriela Gładysz oraz Jagoda Sanecka, Starostwo Powiatowe w Lesku ufundowało specjalne nagrody.

Po oficjalnej części przyszedł czas na występ artystyczny w wykonaniu uczniów klas młodszych, którzy pożegnali swoich kolegów, życząc im wszystkiego co najlepsze w dalszym życiu oraz powodzenia na maturach.

Fot. Kamil Mielnikiewicz
« z 37 »

Zdjęcie główne: Kamil Mielnikiewicz