Tragicznym finałem zakończyły się poszukiwania starszego mężczyzny, który wraz ze swoim psem wyszedł w okolicach Stefkowej na grzyby i do godzin wieczornych nie powrócił do miejsca zamieszkania. Do działań włączyli się mieszkańcy, strażacy miejscowej jednostki, policja, ratownicy GOPR-u oraz funkcjonariusze Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej.

W miniony wtorek, około godziny 21:30 służby ratunkowe zostały poinformowane o zaginięciu 68-latka. Mieszkaniec Stefkowej w godzinach popołudniowych wyszedł wraz ze swoim psem na grzyby i do wieczora nie powrócił do domu. Pomimo tego, iż telefon był włączony i w zasięgu, mężczyzna nie odbierał.

Zanim na miejsce zdarzenia dotarli ratownicy bieszczadzkiego GOPR-u, mieszkańcy Stefkowej oraz strażacy ochotnicy przeszukali już potencjalne miejsca, w które mężczyzna mógł się udać na grzybobranie. Do akcji włączyli się również policjanci z Leska, w tym jeden przewodnik z psem tropiącym oraz funkcjonariusze Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej, którzy do poszukiwań użyli noktowizji. Teren przeszukano również za pomocą statków bezzałogowych z kamerą termowizyjną.

Niestety, około godziny 1:40 zespół złożony z dwóch ratowników GOPR oraz psa Chilly odnalazł ciało zaginionego mężczyzny w przeszukiwanym sektorze.

Zdjęcie główne: GOPR Bieszczady