Wiele osób czeka do ostatniej chwili z podjęciem decyzji co do przyjazdu w Bieszczady na długi weekend majowy. Jedna część turystów rezygnuje z wypoczynku w tej części Polski ze względu na wysokie ceny, druga z kolei obawia się o swoje bezpieczeństwo. W związku z rzekomym zagrożeniem, Marek Andruch, starosta powiatu bieszczadzkiego zabrał głos w tej sprawie.

Wiele osób zastanawia się nad wyjazdem w Bieszczady na majówkę i zadaje sobie pytanie: Czy jest tu bezpiecznie? Tak, w Bieszczadach jest bezpiecznie. Zapewnia o tym Marek Andruch, starosta bieszczadzki w imieniu mieszkańców i branży turystycznej.

Nie ma przeszkód, by spędzić majowy weekend, ciesząc się bieszczadzką wiosną. O bezpieczeństwo mieszkańców i turystów jak zawsze dbają odpowiednie służby w tym policja i straż graniczna. Bieszczady zapraszają z otwartymi ramionami

– mówi Marek Andruch.

Od początku rosyjskiej agresji na Ukrainę powiat bieszczadzki jest miejscem, do którego w poszukiwaniu bezpieczeństwa przybyły tysiące Ukraińców. W powiecie powstały punkty recepcyjne i miejsca zbiórki darów. Wielu mieszkańców, ale też przedsiębiorców prowadzących usługi noclegowe, przyjęło pod swoje dachy uchodźców. Pomimo dużego zaangażowania bieszczadzkich samorządów, wciąż potrzebna jest pomoc.

Starosta apeluje również do wszystkich tych, którzy już zdecydowali się przyjechać na dłuższą majówkę, o wsparcie regionu poprzez przekazywanie darów do powiatowego punktu zbiórki. Punkt po weekendowej przerwie otwarty będzie od 4 maja.

Przyjazd turystów w ten zakątek Polski pomoże więc nie tylko mieszkańcom żyjącym z turystyki, ale także ludziom, którzy w Bieszczadach szukają schronienia przed wojną

– dodaje starosta.