„Śniła mi się Połonina”, czyli film o legendzie Bieszczadów cieszy się ogromnym zainteresowaniem. Na prapremierze w Wojewódzkim Domu Kultury w Rzeszowie, sala była zapełniona niemal w całości. Następnie ogłoszono premierę w Sanockim Domu Kultury. W ciągu niespełna półtora tygodnia wszystkie miejsca zostały zarezerwowane. Z tego powodu producenci filmu poinformowali o dodatkowych pokazach.

Ogromne zainteresowanie i dodatkowe pokazy filmu

Od samego początku produkcja cieszyła się ogromnym zainteresowaniem, a na jej premierę czekała rzesza miłośników Bieszczadów. Po raz pierwszy film wyświetlono w Wojewódzkim Domu Kultury w Rzeszowie, z kolei premierę zaplanowano na 28 maja w Sanoku. Jak informowali organizatorzy, wejście na to wydarzenie mogło się odbyć jedynie z rezerwacją. Po półtora tygodniach została ona jednak zakończona ze względu na brak wolnych miejsc.

Z przykrością informujemy, że z powodu braku wolnych miejsc zmuszeni jesteśmy zakończyć rezerwację miejsc na premierę filmu „Śniła mi się Połonina” w dniu 28 maja w Sanockim Domu Kultury

– informują organizatorzy.

Widząc ogromne zainteresowanie filmem, stworzono dodatkową możliwość jego obejrzenia.

03.06.2022. godzina 17.30 (cena biletu: 10 złotych)
04.06.2022. godzina 17.00 (cena biletu: 10 złotych)
05.06.2022. godzina 19.30 (cena biletu: 10 złotych).

Szczegółowe informacje będzie można znaleźć na stronie Sanockiego Domu Kultury.

Czy projekcja filmu odbędzie się również w innych miastach w Polsce?

Oczywiście bardzo nam zależy na tym, aby film był jak najwięcej pokazywany. Na pokazy kinowe nie mamy większego wpływu, ale jesteśmy otwarci na wszelkie propozycje. Na pocieszenie możemy dodać, że film będzie emitowany w telewizji. Nastąpi to jednak dopiero późną jesienią. Mamy nadzieję, że będziemy często informować Państwa na naszej stronie o pokazach nie tylko w Bieszczadach

– dodają.

„Śniła mi się Połonina”, film o legendzie Bieszczadów

„Śniła mi się Połonina” opowiada historię twórcy bieszczadzkiego schroniska „Chatka Puchatka”. Ludwik Pińczuk przez pół wieku nadludzkim wysiłkiem budował swoją legendę i kult schroniska na Połoninie Wetlińskiej. Nie tylko przetrwał w surowych warunkach ale zdołał zbudować Chatkę własnymi rękami. Spełnił swoje marzenie. Prowadził schronisko z fantazją i sercem. Tysiące ludzi: artyści i zwykli turyści wciąż powracali na Połoninę odnajdując tam swój dom. „Lutek” zbudował świat dla siebie i innych od podstaw, tworząc wspólnotę ludzi, których jak magnes przyciągało życie na połoninie – bez wygód, za to z niepowtarzalną, górską atmosferą. Magia tego miejsca bliska jest każdemu, kto choć raz tam zawędrował. To świat dzikich Bieszczadów, skłaniający do refleksji nad ludzkim losem – trudnym, twardym ale pełnym smaku życiem.

Nic jednak nie trwa wiecznie. Film jest zapisem wyjątkowego momentu w dziejach Bieszczadów. Dokument zatrzymuje czas na chwilę przed brutalną utratą domu przez bohatera. To świat współczesny go zabiera. Chatka Puchatka zostanie za chwilę zburzona a w jego miejsce powstanie nowoczesny górski budynek. Kończy się pewna epoka, zaczyna kolejna. Co się stanie z magią tego miejsca, teraz, gdy Chatka Puchatka już nie istnieje? Oto historia o znalezionym i utraconym domu.

Zdjęcie główne: „Śniła mi się Połonina” | Facebook