Oficjalna premiera dokumentalnego filmu o Lutku Pińczuku, legendzie Bieszczadów miała odbyć się w połowie marca bieżącego roku w Centrum Turystyki Aktywnej i Sportu „Bieszczad.ski” w Wańkowej. Ze względu na napiętą sytuację tuż za naszą wschodnią granicą, producenci podjęli decyzję o zmianie daty. Temat ponownie powrócił. Jak informuje oficjalny profil w mediach społecznościowych poświęcony tej produkcji, przedpremierowy pokaz odbędzie się w Rzeszowie, z kolei premiera będzie miała miejsce w Sanoku.

„Śniła mi się Połonina – Lutek. Legenda Bieszczadów”

Chatka Puchatka, legendarne schronisko na bieszczadzkiej Połoninie, w formie jaką pokochał ją świat, odchodzi do przeszłości. Do doliny po pięćdziesięciu latach schodzi też Lutek – jej budowniczy i gospodarz, bieszczadzki kowboj, ratownik, dla wielu wzór.

„Śniła mi się Połonina – Lutek. Legenda Bieszczadów” w reżyserii Roberta Żurakowskiego jest próbą rekonstrukcji odchodzącej w zapomnienie bieszczadzkiej epoki nieskomercjalizowanych jeszcze dzikich Połonin. Miejscem spotkań bieszczadzkich wędrowców przez dziesięciolecia było schronisko Chatka Puchatka. Historia tego miejsca to przede wszystkim historia gospodarzy schroniska na Połoninie Wetlińskiej, w tym Ludwika Pińczuka, który je zbudował i przez prawie pół wieku prowadził.

„Lutek” – legendarny Bieszczadnik

Ludwik „Lutek” Pińczuk to legendarny Bieszczadnik, kultowa postać dzikich Bieszczadów, żywy symbol człowieka gór i lasów, kowboj z Połoniny Wetlińskiej zakochany na zabój w Bieszczadach. To o nim śpiewano przez dziesięciolecia piosenkę z refrenem „Mam konia z grzywą rozwianą, z podkowy trysnęła skra…!”. Miłośnik zwierząt, zasłużony ratownik i Honorowy Członek GOPR, który od 1966 roku wziął udział w 139 wyprawach ratunkowych. Za swoją górską służbę był wielokrotnie odznaczany, w tym Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski.

Ludwik Pińczuk urodził się w Bośni w rodzinie o polskich korzeniach. W 1946 roku wrócił z ojcem i sześciorgiem rodzeństwa do Polski na Dolny Śląsk. Jako młody człowiek w 1959 roku odkrył Bieszczady i odtąd wciąż do nich powracał imając się rozmaitych zajęć. Był zbieraczem jagód i runa leśnego, zajmował się też wyrębem drewna z bieszczadzkich lasów, wypalaniem węgla w mielerzach. Ale słynny Lutek to przede wszystkim wieloletni gospodarz kempingu PTTK w Ustrzykach Górnych i schroniska na Połoninie Wetlińskiej.

Ciężka praca przy budowie schroniska

Chatkę Puchatka, najwyżej położone schronisko w Bieszczadach (1228 m n.p.m.), przez wędrowców nazywaną także „Tawerną” i „Republiką Wetlińską” sam rozbudowywał i modernizował. Materiały do budowy, a potem wodę i żywność wwoził przy pomocy koni, a później kultowych GAZ-ów.

Chatka Puchatka od 1964 roku zapewniała spartańskie warunki do życia tak gospodarzowi jak turystom – obiekt nie posiadał energii elektrycznej, bieżącej wody ani kanalizacji. Niezwykle klimatyczne dzięki charyzmie gospodarza, który na stałe objął w dzierżawę schronisko w 1986 roku, przyjmowało jednak turystów przez cały rok kusząc przepięknymi widokami i zapierającymi dech w piersiach wschodami i zachodami słońca.

Premiera filmu o legendzie Bieszczadów

Przedpremierowy pokaz filmu Roberta Żurakowskiego „Śniła mi się Połonina” odbędzie się już 26 kwietnia 2022 roku o godzinie 18:00 w Wojewódzkim Domu Kultury w Rzeszowie. Oficjalna premiera – 28 maja 2022 roku w Sanockim Domu Kultury.

Najpierw film zostanie wyświetlony w Rzeszowie i Sanoku. O każdym następnym pokazie na pewno będziemy szczegółowo informować. Na chwilę obecną takich terminów jeszcze nie znamy. Wejściówki na premierę w Sanoku będą dostępne początkiem maja. Będzie wówczas rezerwacja mailowa

– czytamy na oficjalnym profilu produkcji „Śniła mi się Połonina – Lutek. Legenda Bieszczadów”.

Zdjęcie główne: ŚNIŁA MI SIĘ POŁONINA. Oficjalny zwiastun filmu | YouTube