„Śniła mi się Połonina”, to produkcja na której zakończenie czeka rzesza osób, głównie miłośnicy Bieszczadów. Film opowiada historię Ludwika Pińczuka, twórcy bieszczadzkiego schroniska Chatka Puchatka. Mimo że ostateczna data premiery nie została jeszcze podana, prezentujemy zwiastun dzieła.

„Śniła mi się Połonina”

Film opowiada historię twórcy bieszczadzkiego schroniska Chatka Puchatka. Ludwik Pińczuk przez pół wieku nadludzkim wysiłkiem budował swoją legendę i kult schroniska na Połoninie Wetlińskiej. Nie tylko przetrwał w surowych warunkach ale zdołał zbudować Chatkę własnymi rękami. Spełnił swoje marzenie. Prowadził schronisko z fantazją i sercem. Tysiące ludzi, w tym artyści i zwykli turyści wciąż powracali na Połoninę odnajdując tam swój dom.

Praca nad produkcją rozpoczęła się kilka lat temu, jeszcze przed rozbiórką słynnej Chatki. Wstępnie koszty filmu oszacowano na 125 tysięcy złotych. Reżyser Robert Żurakowski starał się pozyskać wsparcie między innymi poprzez różne zbiórki. Jednak nie zdołały one pokryć wszystkich kosztów. Znaczące dofinansowanie, w wysokości 50 tysięcy złotych udało się uzyskać w konkursie Podkarpackiej Komisji Filmowej, w ramach Podkarpackiego Regionalnego Funduszu Filmowego. Koproducentem filmu jest Wojewódzki Dom Kultury w Rzeszowie oraz TVP Dokument.

„Lutek” – legendarny Bieszczadnik

Ludwik „Lutek” Pińczuk to legendarny Bieszczadnik, kultowa postać dzikich Bieszczadów – żywy symbol człowieka gór i lasów, kowboj z Połoniny Wetlińskiej zakochany na zabój w Bieszczadach. To o nim śpiewano przez dziesięciolecia piosenkę z refrenem „Mam konia z grzywą rozwianą, z podkowy trysnęła skra…!”. Miłośnik zwierząt, zasłużony ratownik i Honorowy Członek GOPR, który od 1966 roku wziął udział w 139 wyprawach ratunkowych. Za swoją górską służbę był wielokrotnie odznaczany, w tym Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski.

Fot. Film dokumentalny “Lutek. Legenda Bieszczadów” / zrzutka.pl

Ludwik Pińczuk urodził się w Bośni w rodzinie o polskich korzeniach. W 1946 roku wrócił z ojcem i sześciorgiem rodzeństwa do Polski na Dolny Śląsk. Jako młody człowiek w 1959 roku odkrył Bieszczady i odtąd wciąż do nich powracał imając się rozmaitych zajęć. Był zbieraczem jagód i runa leśnego, zajmował się też wyrębem drewna z bieszczadzkich lasów, wypalaniem węgla w mielerzach. Ale słynny Lutek to przede wszystkim wieloletni gospodarz kempingu PTTK w Ustrzykach Górnych i schroniska na Połoninie Wetlińskiej.

Ciężka praca przy budowie schroniska

Chatkę Puchatka – najwyżej położone schronisko w Bieszczadach (1228 m n.p.m.) – przez wędrowców nazywaną także „Tawerną” i „Republiką Wetlińską” – sam rozbudowywał i modernizował. Materiały do budowy, a potem wodę i żywność wwoził przy pomocy koni, a później kultowych GAZ-ów.

Chatka Puchatka od 1964 roku zapewniała spartańskie warunki do życia tak gospodarzowi jak turystom – obiekt nie posiadał energii elektrycznej, bieżącej wody ani kanalizacji. Niezwykle klimatyczne dzięki charyzmie gospodarza, który na stałe objął w dzierżawę schronisko w 1986 roku, przyjmowało jednak turystów przez cały rok kusząc przepięknymi widokami i zapierającymi dech w piersiach wschodami i zachodami słońca.

Dokładna data premiery filmu nie jest jeszcze znana, jednak jak zapowiadają producenci, zostanie on pokazany w lipcu bieżącego roku, podczas otwarcia Podkarpackiego Szlaku Filmowego vol.3 – Bieszczady.