• W Polańczyku i na Jeziorze Solińskim odbyło się szkolenie służb ratunkowych. Doskonalono bardzo ważne umiejętności, które wpłyną na jeszcze lepszą pracę ratowników.
  • Jednym z zadań nad Jeziorem Solińskim było udzielenie pomocy sześciu poszkodowanym.

Trzydniowe szkolenie służb ratunkowych odbyło się na terenie Jeziora Solińskiego, niedaleko bazy Bieszczadzkiego Wodnego Pogotowia Ratunkowego w Polańczyku. Wzięli w nim udział policyjni stermotorzyści, inspektorzy Urzędu Żeglugi Śródlądowej w Krakowie, dyrekcja Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego w Rzeszowie. Ponadto strażnicy Państwowej Straży Rybackiej, ratownicy Bieszczadzkiej Grupy GOPR oraz ratownicy Bieszczadzkiego WOPR-u.

CZYTAJ TAKŻE: W Bieszczadach rozpoczęły się migracje żubrów w doliny

Szkolenie służb na Jeziorze Solińskim

Głównym założeniem szkolenia była poprawa umiejętności służb ratunkowych w zakresie żeglugi śródlądowej, nawigacji czy także pływania i manewrowania łodzią służbową w porze nocnej oraz trudnych warunkach atmosferycznych. Poprowadzone zajęcia były odwzorowaniem sytuacji, z którymi ratownicy spotykają się na co dzień w swojej pracy – pozorowane akcje poszukiwawczo-ratownicze z wykorzystaniem łodzi służbowych, quadów, dronów i policyjnych koni. Zadaniem uczestników było odnalezienie osób poszkodowanych, udzielania im pierwszej pomocy, a następnie przetransportowania w bezpieczne miejsce i przekazanie odpowiednim służbom. Jednym z zadań nad Jeziorem Solińskim było udzielenie pomocy sześciu poszkodowanym, którzy brali udział w symulacji rozbicia samolotu. Poszukiwania prowadzono do późnych godzin wieczornych, zarówno na wodzie, jak i lądzie.

Źródło: KWP

Autor: Kamil Mielnikiewicz