Od początku sezonu narciarskiego ratownicy bieszczadzkiego GOPR-u czuwają nad bezpieczeństwem narciarzy na stokach. Jeden z takich dyżurów pełnił ratownik w nowo otwartym Centrum Turystyki Aktywnej i Sportu Bieszczad Ski w Wańkowej. Niestety dwa dni temu skradziono mu narty. Sprawa została zgłoszona na policję.

Jeden z ratowników Bieszczadzkiej Grupy GOPR podczas pełnionego dyżuru na wyciągu narciarskim w Wańkowej został okradziony z nart. Do zdarzenia doszło 10 lutego. „Zwlekaliśmy z tą informacją do dzisiaj, bo po cichu liczyliśmy, że może ktoś się pomylił, że odda … niestety tak się nie stało” – informuje GOPR Bieszczady.

Sprawę zgłoszono na policję, a także zabezpieczono monitoring. „Może kogoś jednak ruszy sumienie. Wszak te narty umożliwiały naszemu ratownikowi niesienie pomocy każdemu szusującemu, który jej potrzebował …” – dodają ratownicy.

Skradzione narty: Rossignol T-Power Axium Super, długość 150 centymetrów.