Blisko stu mieszkańców Huzeli, Woli Postołowej i okolic protestowało dzisiaj na rondzie w Lesku. Sprzeciwiają się oni jednemu z wariantów planowanego przebiegu obwodnicy tego miasta. Podkreślają, że powstanie tej drogi oznacza dla nich stratę domów, które ich zdaniem będą musiały być wyburzone.

Około godziny 16:00 protestujący zgromadzili się przed świetlicą wiejską w Huzelach. Następnie, wraz z transparentami przeszli drogą wojewódzką nr 893 na rondo w Lesku, które na dwie godziny zostało zablokowane. Lokalna społeczność skandowała hasła: „Chcemy lasu nie hałasu”, „3,7 km drogi budują – życie ludziom rujnują”, „Stop obwodnicy” czy „Władza nas nie słucha”. Mieszkańcy domagają się zmiany planów budowy. Zwracają uwagę, że nikt ich nie pytał czy potrzebują tej drogi i podkreślali, że od ponad 40 lat czekają na obwodnicę, ale tak zwaną północą, której założeniem jest całkowite ominięcie Leska, a co najważniejsze, wyprowadzenie ruchu z centrum miasta.

W dniu dzisiejszym do protestujących dołączyła również europoseł Elżbieta Łukacijewska, która dała pełne poparcie mieszkańcom.

Fot. Kamil Mielnikiewicz
« z 43 »

Początek planowanej obwodnicy przewidziano za rzeką San w miejscowości Postołów w ciągu drogi krajowej nr 84. Koniec tej trasy ma znajdować się na istniejącej drodze wojewódzkiej nr 894 w Huzelach. Całkowita długość odcinka wyniesie 3,7 kilometra, a plan zakłada jednokrotne przekroczenie trasy obwodowej przez rzekę San. Szacunkowy koszt tego zadania to 182 miliony złotych.

Zdjęcia: Kamil Mielnikiewicz