Trwa przebudowa Chatki Puchatka, czyli jednego z najbardziej rozpoznawalnych miejsc na szlakach w Bieszczadach. Planowo prace miały zakończyć się jesienią bieżącego roku, jednak ze względu na komplikacje mogą się one wydłużyć.

Przebudowa Chatki Puchatka rozpoczęła się w maju 2020 roku i od tego czasu popularne schronisko nie jest dostępne dla turystów. Chatka na Połoninie Wetlińskiej to najwyżej położony obiekt w Bieszczadach Zachodnich, a jednocześnie na całym Podkarpaciu. Posiadał on ponad 20 miejsc noclegowych w dwóch salach zbiorowych. Pierwsze schronisko służyło jako punkt obserwacyjny dla wojska, a potem budynek przejął Lutek Pińczuk, który własnymi rękami przekształcił go w mały domek, do którego zaczął przyjmować gości.

Historyczne miejsce wymagające modernizacji

Chatkę Puchatka odwiedzało rocznie około 150 tysięcy turystów. Ta liczba pokazuje, jak istotnym elementem jest to miejsce. Od wielu lat występowały tam znane wszystkim bieszczadzkim turystom problemy związane z ograniczoną ilością wody, znaczną ilością ścieków, dużymi kosztami ogrzewania i zapewnieniem bezpieczeństwa przeciwpożarowego. Stąd też podjęto decyzję o modernizacji infrastruktury, która będzie spełniać współczesne wymogi przeciwpożarowe, sanitarne i środowiskowe, a jednocześnie ograniczy koszty utrzymania do akceptowalnego poziomu i przyczyni się do ograniczenia zniszczeń w otoczeniu przyrodniczym. Nie było wówczas możliwości, aby cele te osiągnąć kolejną, gospodarczą modernizacją istniejącego budynku, konieczna była gruntowna przebudowa.

Koniec prac później niż planowano?

Pomysł przebudowy od początku wzbudzał wiele kontrowersji w środowisku miłośników gór. Mimo wszystko decyzja zapadła. Chatka działała do kwietnia 2020 roku. Następnie ją rozebrano i rozpoczęto prace przy budowie od podstaw. Działania trwają do dnia dzisiejszego i wszystko wskazuje na to, że zostaną zakończone w opóźnionym terminie. Obiekt miał być gotowy jesienią tego roku, jednak ze względu na deszczową pogodę inwestycja przedłuży się.

Dokładny czas opóźnienia nie jest jeszcze znany. Zostanie on określony po rozmowie dyrekcji Bieszczadzkiego Parku Narodowego z przedstawicielami wykonawcy, Firmy Remontowo-Budowlanej „Piotrowski” z Wiązownicy.

Przebudowa schroniska ma kosztować około 4,2 miliona złotych. Inwestycja dostała unijne dofinansowanie w wysokości 2,3 miliona złotych.

Kamil Mielnikiewicz