Od ponad tygodnia wszyscy z zaangażowaniem pomagają osobom uciekającym przed wojną na Ukrainie. W większości bieszczadzkich miejscowości organizowane są zbiórki produktów, które następnie trafiają do potrzebujących. Jak informuje Bartosz Romowicz, burmistrz Ustrzyk Dolnych, magazyn w Krościenku jest już pusty. Brakuje również paliwa.

Wszystkie dary, które trafiają do magazynów w Ustrzykach Dolnych i Krościenku są na bieżąco rozdysponowane. Pomoc materialna dla uchodźców z Ukrainy jest tak potrzebna, że wszystkie artykuły znajdujące się w magazynie w Krościenku trafiły do potrzebujących. Magazyn jest pusty – przekazuje burmistrz Bartosz Romowicz.

Na obecną chwilę brakuje przede wszystkim wody, żywności długoterminowej, w tym soczki i musy owocowe dla dzieci, batoniki wysokoenergetyczne, wafelki, konserwy, dżemy, makarony, kasze, cukier, mąka czy herbata. Ponadto jednorazowe naczynia (papierowe pojemniki z przykryciem oraz drewniane sztućce), naładowane powerbanki, latarki, baterie, ogrzewacze do rąk, koce termiczne i ręczniki. Burmistrz apeluje również o zapotrzebowaniu na środki higieny osobistej (pampersy, podpaski, chusteczki nawilżane, szczoteczki i pasty do zębów), środki czystości, worki na śmieci i woreczki śniadaniowe.

Do ośrodków recepcyjnych w Łodynie i Równi potrzebna jest też żywność, między innymi makarony, sery żółte, masła oraz ketchupy.

Borykamy się z brakiem paliwa, które jest niezbędne do ogrzewania namiotów w naszym miasteczku dla uchodźców

– informuje Bartosz Romowicz.

Transporty z artykułami należy kierować do dwóch magazynów: Hala Sportowa OSiR ul. 29 Listopada 19a, Ustrzyki Dolne i do sali gimnastycznej byłej szkoły w Krościenku, Krościenko 198a.

Zdjęcie główne: Powiat Bieszczadzki, zdjęcie ilustracyjne