W minioną sobotę, w Bieszczadach odbyła się niesamowita Droga Krzyżowa. Po raz kolejny pielgrzymi przeszli na Przełęcz Bukowską, położoną tuż przy polsko-ukraińskiej granicy. Wierni wspólnie modlili się rozważając Mękę i Śmierć Jezusa, bo jak mówią, w górach jest to wyjątkowe przeżycie.

Przyjechali z różnych stron, by przeżyć ten ważny okres dla wszystkich chrześcijan właśnie w Bieszczadach. W ostatnią sobotę przed wielkim tygodniem, pielgrzymi odbyli ponad trzy godzinną wędrówkę zmagając się z własnymi słabościami, niesprzyjającymi warunkami atmosferycznymi i zmęczeniem, które w sposób szczególny skłoniło do zadumy nad Męką i Śmiercią Chrystusa. W tym roku, po raz kolejny trasa Drogi Krzyżowej wiodła z Wołosatego na Przełęcz Bukowską, która zlokalizowana jest na wysokości 1107 m n.p.m, zaledwie kilka metrów od pasa granicznego.

Z Wołosatego na Przełęcz Bukowską

Wydarzenie rozpoczęło się od nabożeństwa na cerkwisku w Wołosatem. Następnie pielgrzymi przemierzając trasę 8 kilometrów odbyli modlitwę różańcową i rozważania Drogi Krzyżowej przy 14 stacjach. Na szczycie Przełęczy, przy drewnianym krzyżu, skąd rozciąga się widok na ukraińskie Karpaty, relikwiami św. Michała Archanioła udzielono błogosławieństwa walczącej Ukrainy.

Pokonali własne słabości, by osiągnąć szczyt

Jak zauważyli uczestnicy tej wędrówki, była to prawdziwa Droga Krzyżowa, gdzie każdy mógł poczuć się jak Jezus niosący Krzyż na swoich ramionach. Mimo deszczu, gradu i śniegu każdy pokonał swoje wewnętrzne słabości, by w końcu osiągnąć swój cel.

Wydarzenie zorganizowane było pod przewodnictwem Duszpasterstwa Turystycznego Archidiecezji Przemyskiej we współpracy z Bieszczadzkim Parkiem Narodowym.