Bieszczady są tak rozległym terenem, że to właśnie jednostki Ochotniczych Straży Pożarnych są zazwyczaj pierwsze na miejscu zdarzenia, przed zawodową ekipą. Strażacy ochotnicy – jak sama nazwa wskazuje, każdy kto do niej należy pełni swoją funkcję dobrowolnie i bezinteresownie. Nikt im nie każe zrywać się w środku nocy lub w czasie ważnych, często spraw osobistych na dźwięk strażackiej syreny i jechać na akcję. Z własnej woli i potrzeby niesienia pomocy jadą i narażają często swoje zdrowie i życie, bo wiedzą, że Tam jest Ktoś potrzebujący pomocy.

Najczęściej wyjeżdżali strażacy z Lutowisk

W 2021 roku najczęściej do pomocy innym wyjeżdżali druhowie z Lutowisk. 11 razy wzywani byli do pożarów, 60 razy do miejscowych zagrożeń, a 15 alarmów było fałszywych. Łącznie dało to sumę 86 interwencji.

Przypomnijmy, że w pierwszej połowie 2021 roku bezpieczeństwo w Lutowiskach oraz okolicy zostało zagrożone. Wszystko to przez trzydziestoletni silnik wozu bojowego, który ze względu na wiek nie był sprawny, a tym samym pojazd nie mógł wyjeżdżać do zdarzeń. W Internecie zorganizowano zbiórkę, w którą włączyli się nie tylko mieszkańcy, ale również przyjezdni i lokalne firmy. Ostatecznie udało się przywrócić samochód do działania.

Statystyki wyjazdów jednostek z powiatu bieszczadzkiego i leskiego na podstawie danych portalu strazacki.pl

Prezentujemy zestawienie 11 jednostek Ochotniczych Straży Pożarnych z terenu powiatu bieszczadzkiego i leskiego, które w 2021 roku wyjeżdżały najczęściej do akcji.

« z 11 »

„Jednostki OSP odgrywają one bardzo ważną rolę. Często z własnej inicjatywy podejmują wiele działań na rzecz lokalnej społeczności i co najważniejsze – robią to chętnie. Gdyby nie druhowie OSP z bieszczadzkich miejscowości byłoby naprawdę trudno. Poświęcają swój czas, a wszystkie podjęte działania wykonują z ogromnym zaangażowaniem” – mówi st. kpt. Dariusz Dacko, rzecznik prasowy PSP w Ustrzykach Dolnych.

Autor: Kamil Mielnikiewicz