Zakończyła się dobra passa drużyny MKS-u Arłamów Ustrzyki Dolne. Podopieczni trenera Lecha Czaji przegrali spotkanie 23. kolejki IV ligi podkarpackiej z Wisłokiem Wiśniowa 1:3. Honorową bramkę dla gospodarzy zdobył w ostatnich minutach niezawodny Radosław Macnar.

Wielka niewiadoma przed meczem

Rozegranie tego spotkania było jedną wielką niewiadomą. Z powodu złych warunków atmosferycznych, murawa stadionu w Ustrzykach Dolnych nie nadawała się do gry. Gospodarze zwrócili się do rywala z Wiśniowej z prośbą o przeprowadzenie zawodów na sztucznej nawierzchni w Arłamowie. Klub z Bieszczadów spotkał się jednak z odmową. Podkarpacki Związek Piłki Nożnej również oddał ostateczną decyzję sędziom. Ostatecznie po wielu rozmowach mecz 23. kolejki odbył się przy Hotelu Arłamów.

Brak skuteczności i ostatecznie niekorzystny wynik

Spotkanie doskonale rozpoczęło się dla przyjezdnych. Po szybko wyprowadzonej akcji już w 2. minucie piłkę za linią bramkową umieścił Maximilian Cetnarski, który odnalazł się dobrze w polu karnym i pokonał Dariusza Półkoszka. Wisłok chciał pójść za ciosem, tworzył kontry, by zagrozić rywalom z Ustrzyk Dolnych. Podopieczni Lecha Czaji mieli również swoje szanse i po kilkunastu minutach przejęli kontrolę nad grą. Wyprowadzali kolejne akcje, jednak za każdym razem brakowało skuteczności. Dobre sytuacje na wyrównanie wyniku mieli miedzy innymi Radosław Macnar, Łukasz Bujak i Harrison Perea Espana.

Po zmianie stron kibice zgromadzeni na trybunach boiska w Arłamowie mogli oglądać zaciętą walkę obu zespołów. Nadal to gospodarze prowadzili grę ale ponownie brakowało szczęścia pod bramką strzeżoną przez Dawida Kaszubę. Od 56. minuty Wisłok Wiśniowa za sprawą Jakuba Zięby prowadził już 2:0. MKS cały czas napierał na rywala i nie odpuszczał. To zaangażowanie przełożyło się na bramkę. Już w doliczonym czasie gry futbolówkę do siatki wpakował niezawodny Radosław Macnar. Kiedy wydawało się, że takim wynikiem zakończy się to starcie, w ostatniej wyprowadzonej akcji gola dla Wisłoka zdobył Krzysztof Kasperkowicz.

Po dwóch zwycięstwach odpowiednio z MKS-em Kańczugą (3:1) i Błękitnymi Ropczyce (2:1), piłkarzom Arłamowa przyszło pogodzić się z pierwszą porażką w drugiej części sezonu. Po 23. rozegranych kolejkach bieszczadzka drużyna plasuje się na 15. lokacie z dorobkiem 24 punktów.

Najbliższy mecz ekipa z Ustrzyk rozegra już w środę, 6 kwietnia a ich rywalem będzie Piast Tuczempy. To zaległe spotkanie 20. Kolejki IV ligi podkarpackiej.

MKS Arłamów Ustrzyki Dolne – Wisłok Wiśniowa 1:3 (0:1)

0:1 Maximilian Cetnarski 2’
0:2 Jakub Zięba 56’
1:2 Radosław Macnar 90+2’
1:3 Krzysztof Kasperkowicz 90+4’

MKS Arłamów Ustrzyki Dolne: Dariusz Półkoszek, (75’ Kacper Bielak) Filip Fundanicz, Łukasz Bujak, Kacper Zięba, (46’ Kamil Kasperkowicz) Mikołaj Szczurek, Karol Czelny, (65’ Paweł Ziemba) Vladyslav Valihura, Kamil Walaszczyk, Harrison Perea Espana, (46’ Oleg Moskalets) Kacper Sumara i Radosław Macnar.

Zdjęcie główne: MKS Arłamów Ustrzyki Dolne | Facebook