Od teraz zwiedzanie ruin zamku Kmitów na górze Sobień niedaleko Leska będzie bezpieczniejsze. Jest to wynik prac związanych z rekonstrukcją urządzeń turystycznych, jakie w ostatnich dniach przeprowadzono w tym miejscu.

Prace zapewniające większe bezpieczeństwo

Turyści zmierzający w Bieszczady trasą z Sanoka przez Załuż do Leska przejeżdżają obok góry Sobień, która wznosi się tuż nad zakolem Sanu. Jej stoki objęte są rezerwatem przyrody, a szczyt wieńczą ruiny zamku Kmitów. By zapewnić większe bezpieczeństwo odwiedzającym, przez kilkanaście ostatnich dni trwały tam prace związane z rekonstrukcją urządzeń turystycznych. Wykonawcą było Nadleśnictwo Lesko.

Odnowiliśmy mostki i barierki na trasie wiodącej do ruin, ale najważniejsze z punktu widzenia bezpieczeństwa było odnowienie platformy widokowej i zabezpieczenie na nowo miejsc, gdzie z ruin osypują się kamienie, bo pejzaż Bieszczadów widziany z Sobienia przyciąga co roku dziesiątki tysięcy turystów

– wylicza Zbigniew Pawłowski, nadleśniczy Nadleśnictwa Lesko.

Fot. Kamil Mielnikiewicz
« z 23 »

Góra Sobień to rezerwat przyrody

Cała góra Sobień, licząca zaledwie 5,43 hektara, uznana została w 1970 roku za rezerwat przyrody. Wprawdzie kilkaset lat temu musiała być ona pozbawiona leśnej roślinności, ale czas i warunki klimatyczne sprawiły, że występują tu dziś interesujące zbiorowiska leśne.

W runie można tu oglądać ziarnopłon wiosenny, świerząbek korzenny, obrazki plamiste a na niewielkiej powierzchni również trybulę lśniącą. Łącznie opisano tu aż pięć podzespołów grądowych: wilgotny, typowy, suchy, ciepłolubny i ubogi. Z kolei północną część rezerwatu zajmuje podgórska forma buczyny karpackiej z paprotnikiem kolczystym, żywcem gruczołowatym i żywokostem lekarskim.

– informuje Edward Marszałek, rzecznik prasowy RDLP w Krośnie.

Więcej o ruinach zamku na górze Sobień możecie przeczytać pod tym linkiem.