W czwartek, 23 grudnia, ratownicy z Centrali w Sanoku zostali zadysponowani przez załogę Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do nagłego zatrzymania krążenia u kobiety. Poszkodowana znajdowała się w bliskiej odległości od bazy LPR, a w tym momencie nie było wolnej karetki. Z uwagi na to goprowcy wraz z załogą Ratownika 10 pojechali busem do miejsca zdarzenia. Po dojeździe niestety lekarz stwierdził zgon.

Po słowach „potrzebuje pomocy” zerwano połączenie

Tego samego dnia w godzinach popołudniowych do Stacji Ratunkowej w Cisnej zadzwoniła kobieta, która powiedziała, że potrzebuje pomocy. Po tych słowach, rozmowa została przerwana i nie można było nawiązać ponownie połączenia. „Skierowaliśmy się z prośbą o pomoc do policjantów z Leska. Potrzebowaliśmy namierzenia ostatniego logowania telefonu, z którego wykonana była rozmowa” – relacjonują ratownicy.

W godzinach wieczornych, kobieta oddzwoniła i powiadomiła, że miała problemy z zejściem w okolicach Czakowej, niedaleko Wołkowyi. Ponadto rozładowała jej się bateria w telefonie. Mimo wszystko zdarzenie zakończyło się szczęśliwie.

Wigilijna akcja w okolicach Małej Rawki

W wigilię goprowcy otrzymali zgłoszenie od skiturowca, który zjeżdżając z Małej Rawki stracił orientację w terenie i wjechał w teren głębokich jarów potoku Bystre. Ratownicy z Ustrzyk Górnych po dotarciu do mężczyzny, doprowadzili go bezpiecznie do drogi. Wieczorem tych samych ratowników z powodu braku wolnej karetki, wezwano do nieprzytomnej kobiety w Ustrzykach Górnych. Po dotarciu medyków, została przejęta i przewieziona do szpitala.

Fot. GOPR Bieszczady | Facebook

Niespokojne święta w górach

W Boże Narodzenie, po godzinie 17, goprowcy otrzymali zgłoszenie od dwóch osób, które znajdują się na Przełęczy Goprowców i nie są w stanie kontynuować marszu. Do akcji wyruszyli ratownicy ze stacji w Ustrzykach Górnych i Cisnej. Po dotarciu na miejsce, zabezpieczyli termicznie poszkodowanych, nakarmili, napoili, a następnie zwieźli do Wołosatego.

W drugi dzień świąt, mężczyzna wędrując na Tarnicę w wyniku upadku doznał bolesnego wybicia barku. Do zdarzenia zadysponowano ratowników z Ustrzyk Górnych oraz załogę Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Następnie helikopterem przetransportowano go na SOR do Leska.

Autor: Kamil Mielnikiewicz / GOPR Bieszczady