• Funkcjonariusze Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej zatrzymali w Bieszczadach cudzoziemca, który nielegalnie przekroczył granicę z Ukrainą.
  • Mężczyzna podczas kontroli przedstawił fałszywe dokumenty. Okazało się, że miał on zakaz wjazdu do strefy Schengen.

W minioną niedzielę funkcjonariusze Straży Granicznej z Ustrzyk Górnych oraz Sanoka zatrzymali do kontroli drogowej opla na ukraińskich numerach rejestracyjnych. Podróżowała w nim obywatelka Ukrainy oraz 33-letni mężczyzna podający się za obywatela Litwy. Cudzoziemiec okazał dowód osobisty oraz prawo jazdy wydane rzekomo przez władze tego kraju. Jak ustalili mundurowi, przedstawione dokumenty były fałszywe. Mężczyzna to obywatel Ukrainy z zakazem wjazdu do strefy Schengen.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Piłkarski klub z Bieszczadów nawiązał współpracę z Resovią Rzeszów

Jak się wkrótce okazało, cudzoziemiec pieszo przekroczył granicę w Bieszczadach. Przez wiele godzin, w trudnych warunkach zimowych przedzierał się przez górski i zalesiony teren. W umówionym wcześniej miejscu czekała na niego kurierka, która miała zapewnić mu dalszy transport na zachód Europy. W trakcie przesłuchania przyznał, że chciał dostać się do Francji i tam osiedlić.

Zatrzymany obywatel Ukrainy usłyszał zarzuty nielegalnego przekroczenia granicy oraz posługiwania się fałszywymi dokumentami. Przyznał się do zarzucanych czynów i dobrowolnie poddał karze pozbawienia wolności w zawieszeniu oraz grzywny. Ostatecznie został przekazany z powrotem na Ukrainę.

Z kolei obywatelka Ukrainy usłyszała zarzut pomocnictwa w nielegalnym przekroczeniu granicy. Ostateczną decyzję w jej sprawie podejmie sąd.

Autor: Kamil Mielnikiewicz / BiOSG