Pracownicy baligrodzkich lasów za pośrednictwem mediów społecznościowych prezentują swoją codzienną pracę, w tym zdjęcia bieszczadzkiej fauny i flory. Często również pokazują fotografię i nagrania z fotopułapek, na których wyłapywane są zwierzęta. Również niedźwiedzie, które wywołują wśród odbiorców z całej Polski ogromne zainteresowanie. Dzięki temu choć trochę mogą podejrzeć dziką przyrodę, która na co dzień nie jest dla nich tak dostępna.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Szeptucha i Żmiju. Dwie osobowości i dwa niezwykłe kalendarze na 2022

Fotopułapka Damian Stemulak

Mogłoby się wydawać, że niska temperatura i śnieg to odpowiedni czas na sen zimowy bieszczadzkich niedźwiedzi. Nic bardziej mylnego. Nadleśnictwo Baligród opublikowało zdjęcia, na których widać misie buszujące w śniegu. Taki widok spotkał się z dużym zaskoczeniem czytelników, którzy zadawali pytania „Dlaczego on jeszcze nie śpi?”, „Cóż to za niespodzianka, misie jeszcze nie poszły spać?” czy „To chyba nowy zwyczaj – podziwianie zimy przez misie. Misie – już czas na sen!”.

Chociaż zazwyczaj mówimy, że niedźwiedzie „zapadają w sen zimowy”, w rzeczywistości jest to letarg. Jak zauważają leśnicy, sen niedźwiedzia trudno nazwać snem. To raczej drzemka. Niedźwiedzie potrafią się wybudzić, chociażby po to, aby coś zjeść. W trakcie najzimniejszej pory wydają też na świat swoje potomstwo. Samice rodzą zazwyczaj jedno lub dwa młode co dwa lata i tyle samo czasu małe niedźwiadki spędzają ze swoją matką. Misie do spania udają się dopiero wtedy, kiedy temperatura przez kilka dni spadnie znacznie poniżej zera.

Autor: Kamil Mielnikiewicz / Nadleśnictwo Baligród