Aby dojechać w miejsce skąd zaczniemy naszą pieszą (lub rowerową) wędrówkę, czyli parking w Bukowcu, należy skręcić z Wielkiej Obwodnicy w Stuposianach na Muczne. To stąd poprowadzimy Was po atrakcjach Bieszczadzkiego Worka.

Trasa Stuposiany – parking w Bukowcu

Jest to jedyna droga, prowadząca w głąb bieszczadzkiego workado Źródeł Sanu i granicy Polski.

Po wjechaniu na szosę kierujemy się w stronę parkingu w Bukowcu. Po drodze czeka sporo atrakcji więc teraz trzeba zdecydować, które z atrakcji jesteśmy w stanie odwiedzić. Druga część podróży to 6 – 7 godzinna wędrówka od Bukowca do Źródeł Sanu, którą musimy przejść pieszo lub częściowo pokonać rowerem. Jeżeli celem podróży są Źródła Sanu to warto najpierw tam powędrować, a już w drodze powrotnej, w miarę możliwości czasowych zatrzymywać się przy atrakcjach.

Zobacz: Źródła Sanu, a gdzie to tak naprawdę jest?

Muzeum Wypału Węgla Drzewnego

Pierwszą z bieszczadzkich atrakcji położonych po drodze w głąb „bieszczadzkiego worka” jest znajdujące się po lewej stronie Plenerowe Muzeum Wypału Węgla Drzewnego. Obrazuje ono sposób, w jaki przez lata pozyskiwano w Bieszczadach węgiel drzewny. Nadleśnictwo Stuposiany wybudowało mielerz, postawiło retorty i barak mieszkalny wypalaczy. Na tablicach informacyjnych zamieszczono dokładny opis wypału węgla drzewnego. Znajduje się tutaj parking, ławo-stoły i miejsce na ognisko.

Pokazowa Zagroda Żubrów

Po przejechaniu ok. 2 km po prawej stronie zobaczymy kolejną atrakcję. Jest nią Pokazowa Zagroda Żubrów, do której naprawdę warto zaglądnąć. Dla zwiedzających zostały przygotowane zadaszone tarasy widokowe, które zapewniają możliwość obserwacji żubrów niezależnie od pogody. Obiekt służy edukacji przyrodniczej i bez wątpienia jest jedną z największych atrakcji turystycznych regionu.

Muczne

Kolejne 3 km i jesteśmy w Mucznem.

Muczne to osada inna niż wszystkie. W 1975 r. tereny od Stuposian (w tym Muczne) do Przełęczy Użockiej przejął Urząd Rady Ministrów. Rządził tutaj pułkownik Kazimierz Doskoczyński. To właśnie „dzięki” niemu nazwę Muczne zmieniono na „Kazimierzowo”. W rezultacie, nazwa ta funkcjonowała przez prawie cztery lata, od 1 października 1977 r. do 1 kwietnia 1981 r. Urządzono tu luksusowy ośrodek myśliwski i organizowano ekskluzywne i huczne polowania na jelenie, niedźwiedzie, dziki i żubry. Oprócz Edwarda Gierka i Piotra Jaroszewicza (ustrzelił niedźwiedzia) gościli tu Josip Broz Tito i brat szacha Iranu, książe Abdoreza Pahlawi. Od maja 1981 osadą znowu zarządza Nadleśnictwo Stuposiany. Do tego czasu ta część Bieszczadów była zamknięta dla jakiegokolwiek ruchu turystycznego. Pamiątką tamtych czasów jest niespotykana gdzie indziej w Bieszczadach szosa z rzędem zielonych latarni parkowych.

Muzeum Przyrodnicze w Mucznem

Po dojechaniu do Mucznego polecamy zaglądnąć do Muzeum Przyrodniczego znajdującego się w Pawilonie Wystawienniczym Centrum Promocji Leśnictwa. W Muzeum znajduje się ekspozycja przedstawiająca faunę i florę uporządkowaną tematycznie wg pór roku. Można tu zobaczyć namiastkę bieszczadzkiej przyrody, zazwyczaj ukrytą głęboko w lasach np. gawrę, żubrzą zagrodę czy drzewo z ptakami.

Po drugiej stronie drogi znajduje się bardzo ładny, drewniany kościółek św. Huberta, który swoim wyposażeniem nawiązuje do tradycji łowieckich i leśnych.

kosciolek-w-mucznem
Kościółek w Mucznem/fot. max-gloin z pixabay

Z Mucznego prowadzi żółty szlak na Bukowe Berdo szlak i masyw uważany przez wielu za jeden z piękniejszych.

Wieża widokowa na Jeleniowatym

Po minięciu budynku CPL należy kierować się prosto – na Tarnawę Niżną. Przy drodze stoi piękny, żeliwny krzyż przeniesiony w 1989 r. z Beniowej.

Po przejechaniu ok. 1 km znajduje się niezagospodarowany parking, z którego można udać się na wędrówkę do najnowszej atrakcji Nadleśnictwa Stuposiany czyli na wieżę widokową na Jeleniowatym. Zobaczysz stąd najpiękniejszą panoramę Bieszczadów i Doliny Górnego Sanu.

Po drodze do wieży widokowej znajduje ścieżka przyrodniczo – historyczna „Leśniczówka Brenzberg”, upamiętniająca zbrodnię, która wydarzyła się w nocy z 15 na 16 sierpnia 1944 r. Wówczas UPA dokonała okrutnego mordu na 74 Polakach, nie szczędząc kobiet i dzieci. Byli to mieszkańcy okolicznych wiosek m.in.: leśnicy, księża, kobiety oraz dzieci, którzy ukrywali się przed ukraińskimi nacjonalistami. Polacy umierali w męczarniach, nigdy nie zostali pochowani, a ich ciał, ani szczątek do dzisiaj nie znaleziono.

tablica-pamiatkowa-brenzberg

Platforma do obserwacji bobrów

Kierując się dalej w stronę Tarnawy, po ok. 1 km, po lewej stronie drogi zobaczymy zadaszony taras widokowy do obserwacji bobrów europejskich. Wprawdzie nie ma tutaj parkingu, ale można zatrzymać się na poboczu i wejść na platformę – może uda się jakiegoś bobra wypatrzyć.

W drodze do Tarnawy Niżnej

Jadąc dalej, w kierunku Tarnawy Niżnej przejeżdżamy przez potok Roztoki. Znajdują się tutaj dwa potężne filary dawnego mostu kolejki wąskotorowej. Ciekawostka: za tymi filarami Rebrow ukrywał się z Halidem w II sezonie Watahy.

filary-mostu-kolejki-waskotorowej
Fot. Saga

Ścieżka przyrodniczo – dydaktyczna „Pichurów”

Tuż za mostem, po prawej stronie znajduje się parking i początek ścieżki przyrodniczo – dydaktycznej „Pichurów”. Ścieżka ta prowadzi na punkt widokowy, z którego rozpościera się panorama na Bukowe Berdo, Kopę Bukowską i Krzemień.

Gratka dla fanów Watahy: po lewej stronie, kilkanaście metrów wyżej, znajdują się pozostałości z planu z II sezonu Watahychata, w której ukrywał się Rebrow. Do niedawna stał jeszcze schron, ale ze względów bezpieczeństwa został rozebrany.

Aby udać się dalej, do Tarnawy, za mostem należy skręcić w lewo.

Tarnawa Niżna i Wyżna

Tarnawa Niżna to ostatnia zamieszkana osada w dolinie Sanu. Znajduje się tutaj baza noclegowa i pole biwakowe Bieszczadzkiego Parku Narodowego.

Na początku lat 80. Igloopol zmonopolizował ten piękny zakątek Bieszczadów i zbudował ogromny kombinat rolny. Bez wątpienia, to wówczas zniknęły z krajobrazu cenne pozostałości po dawnych mieszkańcach: cerkwie, domy i tartaki. Jadąc dalej, po prawej stronie drogi widać paskudne budynki należące niegdyś do Igloopolu. Straszą one do dziś, chociaż są częściowo zajęte przez Stanice Konia Huculskiego BdPN.

stanica-konia-huculskiego
Fot. BdPN

Cztery kilometry za Tarnawą Niżną, jeszcze przed wojną rozciągała się Tarnawa Wyżna. Była to duża wieś z dworem, cerkwią i setkami domów. Zarówno Tarnawa Niżna, jak i Wyżna przestały istnieć po II wojnie światowej. Domostwa spalono, a mieszkańców wysiedlono.

Torfowisko w Tarnawie

Droga w kierunku Bukowca przechodzi obok Torfowiska Tarnawa, które jest objęte ochroną rezerwatową. Jest to jedna z wielu atrakcji znajdująca się na terenie Bieszczadzkiego Parku Narodowego. Drewniane kładki pozwalają na relaksującą wędrówkę pośród flory Bieszczadów.

Bukowiec – Źródła Sanu

Po kolejnych 4 km kończymy podróż na parkingu w Bukowcu. Parking znajduje się w miejscu nieistniejącej wsi i to stąd zaczynamy kilkugodzinną wędrówkę do Źródeł Sanu.

Dolina górnego Sanu to wyludniony obszar na samym końcu Polski, położony na terenie Bieszczadzkiego Parku Narodowego. W okresie powojennym był to najdzikszy, ale i najbardziej niedostępny obszar Bieszczadów.

Piesza wycieczka ścieżką umożliwiającą dojście do samego krańca Polski zajmuje ok. 6-7 godz.  Część drogi można przejechać na rowerze, ale nawet wtedy trzeba się liczyć z prawie 4 – 5 godzinną wycieczką.  Szlak znakowanaybiało-niebieskimi kwadratami jeszcze w 1993 r. kończył się na cmentarzu w Siankach. W 2006 r. został przedłużony do źródła Sanu, a tym samym na koniec Polski. W tym miejscu stoją 2 słupki graniczne – Polski i Ukrainy.

Obelisk przy źródle Sanu
Fot. Saga

Czytaj dalej:

Bieszczadzki koniec Polski – Źródła Sanu