O godzinie 13:00 z sanockiego Rynku wystartował III, najdłuższy, etap tegorocznego wyścigu Tour de Pologne. Kolarzom wymagającą, pełną podjazdów trasę, umilały piękne bieszczadzkie krajobrazy. „Jestem absolutnie oszołomiony tymi terenami” – mówił na mecie Michał Kwiatkowski.

Od 11:00 na sanockim Rynku gromadziło się wielu kibiców, nie tylko polskich, ale również zagranicznych. Wszystkim zgromadzonym czas umilały dźwięki muzyki płynące od Sanockiej Młodzieżowej Orkiestry Dętej – „Avanti”, która zachwyciła swoją grą również organizatorów. Kwadrans przed honorowym startem, kolarze przejechali paradnie ulicą 3 Maja, by chwile później rozpocząć najdłuższy etap wyścigu.

Pierwsze trasa wiodła ulicami Sanoka, następnie drogą krajową nr 84 przez Zahutyń do Zagórza, dalej przez Tarnawę Dolną i Tarnawę Górną. Tam zawodnicy wjeżdżając na „Gruszkę” mogli podziwiać piękne tereny Bieszczadów i Beskidu Niskiego. Po kilku minutach byli już w Lesku, skąd udali się w kierunku Uherzec Mineralnych, Myczkowiec i Bóbrki. Są to miejsca doskonale znane wszystkim – okolice Jeziora Myczkowieckiego czy zapora wodna w Solinie. Następnie wąskimi i krętymi drogami kolarze dojechali do Ustjanowej, skąd prowadziła ich prosta trasa do Ustrzyk Dolnych, gdzie czekała na nich Premia Lotna LOTTO. Dalej peleton udał się w kierunku Arłamowa.

Duże przewyższenia na trasie

Trzeci etap tegorocznego Tour de Pologne był łatwy wyłącznie w teorii. Co prawda ostatnie 60 kilometrów kolarze jechali po całkiem płaskim terenie, ale wcześniej musieli uporać się z nie lada wyzwaniami. Przewyższenia sięgały nawet 2800 metrów, a do pokonania były podjazdy na przykład pod Hotel Arłamów czy Gruszową.

Dobra dyspozycja Michała Kwiatkowskiego

Jako pierwszy na metę dotarł Fernando Gaviria Drugi był Olav Kooij, a trzeci Phil Bauhaus, któremu nieźle poszło także pierwszego dnia Tour de Pologne. Michał Kwiatkowski zajął natomiast dziewiątką lokatę i dzięki temu przejął prowadzenie w klasyfikacji najlepszych sprinterów.

Nasz rodak po zakończonym wyścigu napisał w swoich mediach społecznościowych, że jest absolutnie oszołomiony Bieszczadami i na pewno umieści tą lokalizację na wakacyjnej liście wyjazdów.

Kamil Mielnikiewicz

Najdłuższy etap Tour de Pologne wiódł przez Bieszczady

Najdłuższy etap Tour de Pologne wiódł przez Bieszczady