To co wydarzyło się nad Jeziorem Solińskim było czymś niespodziewanym. Wielu turystów spacerujących po zaporze w pewnym momencie ujrzało „białą zasłonę”.

Było to podobne do mgły lub dymu, który w szybkim tempie przechodził na całość krajobrazu. Wszyscy, którzy byli w tym czasie na zaporze, przystanęli i nie mogli uwierzyć w to, co widzą.

„To było coś niesamowitego! Jak się okazało to była nadciągająca śnieżyca. Postępowała w tempie błyskawicznym. Niesamowity moment udało mi się uwiecznić na zdjęciach i filmie” – opowiedział pan Tomasz w rozmowie z portalem Korso Sanockie.