Po ośmiu latach ice speedway powrócił do Sanoka. Specjaliści od ścigania się na lodzie rywalizowali podczas minionego weekendu na sanockich Błoniach. Podczas finału indywidualnych mistrzostw Europy najlepszy okazał się Rosjanin Dmitrij Soliannikow. Jedyny w stawce Polak ukończył zawody na 12. miejscu.

Sanok ponownie stolicą ścigania się na lodzie

Była to wielka chwila dla fanów ścigania się na lodzie. W minioną sobotę, po ośmiu latach na sanockie Błonie wyjechali zawodnicy rywalizujący o tytuł indywidualnego mistrza Europy. Tego typu zawody odbywały się już wcześniej w tym miejscu. To tu, w 2008 roku, zorganizowano pierwszy raz w Polsce Indywidualne Mistrzostwa Europy, które przeszły do historii także dlatego, że właśnie wtedy jedyny raz doszło do triumfu zawodnika spoza Rosji. Wygrał reprezentant Austrii Franz Zorn. W Sanoku odbyły się też Drużynowe Mistrzostwa Świata i kilka turniejów towarzyskich Sanok Cup.

Sposób przyznawania punktów

Medaliści zostali wyłonieni na podstawie punktów wywalczonych na torze w Sanoku i Tomaszowie Mazowieckim. Ich formuła pozostała niezmieniona w stosunku do ostatnich lat – 20 wyścigów w fazie zasadniczej, po której dwóch najskuteczniejszych zawodników znajduje od razu miejsce w biegu finałowym. O pozostałe dwa walka toczy się w barażu, do którego stają żużlowcy z miejsc 3-6 po fazie zasadniczej. Suma punktów, wywalczona w dwóch turniejach, wyłania ostateczną klasyfikację.

Niepokonany na sanockich Błoniach

Najlepszym zawodnikiem w inauguracyjnym turnieju o indywidualnego mistrza Europy okazał się Dimitrij Soliannikow. Rosjanin nie miał sobie równych i ani razu nie był zmuszony oglądać pleców rywala. Na drugim stopniu podium zawody zakończył Władimir Fadiejew, z kolei na trzeciej lokacie uplasował się Harald Simon.

Dzień później odbyły się wyścigi o Puchar Burmistrza Sanoka. Ponownie Soliannikow nie miał sobie równych. Rosjanin przez dwa dni ani razu nie stracił żadnego punktu. Całe podium wyglądało identycznie co wcześniej, w finale Mistrzostw Europy tj. drugi stopień podium należał dla Władimira Fadiejewa a najniższy dla Haralda Simona.

Jedyny w stawce Polak Michał Knapp zajął 12. miejsce w stawce.

Zdjęcie główne: Tomasz Sowa