Wiem, że wielu z Was wybiera się na Krywe. Zatem opowiem Wam Krótką historię tego co tu się wydarzyło. 

Bez wątpienia dzień 3 czerwca 1946 r. pozostał na zawsze w pamięci mieszkańców Krywego. To wtedy rozpoczęły się wysiedlenia. Części z nich udało ukryć się w lesie wraz z dobytkiem i bydłem. W chyżach zostali tylko starcy i dzieci. Myśleli, że nic im nie grozi.

Niestety, żołnierze zaczęli opróżniać domostwa. Rozlegał się płacz i lament. Z tych, którzy byli obecni sformowano kolumnę, która ruszyła ze wsi Krywe w kierunku Ustrzyk Dolnych. Ukryta dotąd w lesie, pozostała część mieszkańców, przyłącza się do maszerujących. 

Poszli w ślad za swoimi dziećmi i rodzicami. Wówczas nikt nie wiedział dokąd idą. Część jednak pozostała w lesie w nadziei ze sytuacja się ustabilizuje. Tak koczowali tam do późnej jesieni. Na zimę wrócili do swoich chat. 

Przeczytaj również historię nieistniejącej wsi Krywe

Wczesnym rankiem 24 kwietnia 1947 r. roku żołnierze otaczają wieś szczelnym kordonem. Zaczyna się kolejne wysiedlenie. Płacz i lament niesie się nad doliną. Podpalano jedno gospodarstwo za drugim. Gdy szli rozpętała się gwałtowna burza. Ktoś powiedział ,,Patrzcie ludzie, góry za nami płaczą, a drzewa się nam kłaniają”. Tułaczka trwała 3 dni. Dotarli do Leska.

Wywieziono ich głównie krańce zachodnio -północne. Dziś wracają potomkowie i mieszkańcy dawnej wsi. Idą w kierunku wzgórza „Diłok”, na którym stoją cerkiewne ruiny.

Tutaj też znajduje się grób Antoniny Majsterek. 13 sierpnia 2011 r wśród kamiennych ścian świątyni brała ślub. Niestety, 4 lata później spoczęła obok nich. W miejscu które tak ukochała.

Na zakończenie napiszę, że warto odwiedzić to piękne miejsce i oddać się chwili refleksji.

Z bieszczadzkim pozdrowieniem Jędruś Ciupaga