Doskonale rozbudowana siatka donosicieli poinformowała, że jedna z ukraińskich rodzin ukrywa Polkę z dwójką dzieci. Butni i pewni siebie wkroczyli do wsi. Drzwi chyży zostały rozbite siekierami.

Przerażona rodzina została wyprowadzona na zewnątrz. Po chwili ich ciała zawisły na drzewach. Tak zginęła Ukraińska rodzina Gałuszków. Miało to być ostrzeżeniem dla pozostałych mieszkańców.

Taka była kara dla tych, którzy sprzyjali Polakom. Maria Kucharz wraz z dwójką dzieci zostali wyprowadzeni. Oprawcy związali ich, a następnie boso i licho ubranych popędzili w las.

Tam słuch po nich zaginał. Zostali zamęczeni. Nikt nie zna miejsca ich pochówku. Na terenie dawnej wsi nie odnajdziemy żadnej informacji o tym co się tu wydarzyło.

Dziś ruiny folwarczne i resztki dzwonnicy  przypominają, że była tu piękna, ludna wieś. Stara aleja lip prowadzi do kamiennych rumowisk. Czas zaciera ślady. Niech to co wydarzyło się w Tworylnym zostanie w naszej pamięci. Gdy zapomną ludzie niech przemówią kamienie.

Przeczytaj o bunkrach UPA i inne Opowieści Jędrusia Ciupagi.

Z bieszczadzkim pozdrowieniem Jędruś Ciupaga