Do zdarzenia doszło 20 stycznia na przejściu granicznym w Krościenku. Cztery kobiety oraz mężczyzna – obywatele Ukrainy, zgłosili się do odprawy na wjazd do Polski. Podróżowali wspólnie samochodem. Jak przekazali funkcjonariuszom, jechali w celach turystycznych i na zakupy. Strażnik graniczny weryfikujący dokumenty od razu zwrócił uwagę na nieprawidłowości.

„Z przedstawionych zaświadczeń wynikało między innymi to, że testy wykonane we Lwowie 21 tycznia w godzinach popołudniowych, czyli kilkanaście godzin po prowadzonej właśnie kontroli granicznej” – informuje mjr SG Elżbieta Pikor, rzecznik prasowy Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej.

O losie cudzoziemców zadecyduje sąd

Cudzoziemcy zostali przesłuchani w charakterze świadków, otrzymali odmowy wjazdu i zostali zawróceni na Ukrainę. Ostatecznie laboratorium, które rzekomo wystawiło zaświadczenia zaprzeczyło, aby kontrolowani cudzoziemcy kiedykolwiek wykonywali tam testy. Decyzję o konsekwencjach prawnych wykorzystania fałszywek podczas kontroli podejmie sąd.

W 2022 roku funkcjonariusze Straży Granicznej ujawnili na podkarpackich przejściach granicznych 15 podrobionych dokumentów covidowych, w tym jeden certyfikat przedstawiony przez obywatela Polski. W 2021 roku ujawniono łącznie 17 takich dokumentów.

/BiOSG/