Na podmokłym terenie, na płynącym tu potoku w XX wieku, w połowie lat 90. została postawiona kilkumetrowa grobla, która spowodowała spiętrzenie wody i zalanie terenu.

W ramach reintrodukcji Jeziorko Bobrowe zostalo zasiedlone bobrami, które budując tamy w rezultacie utworzyły własne rozlewiska.

Bardzo charakterystyczny wygląd ponad taflą jeziora zawdzięczamy pracy bobrów. Wystające z wody kikuty drzew, nagryzione przybrzeżne drzewa, liczne dziury i gałęzie tworzą malowniczy i urokliwy krajobraz. Chociaż przy zmroku trochę „księżycowy”

W drodze do jeziorek warto się rozglądać. Po prawej mijamy cerkwisko, natomiast po lewej stronie drogi znajdują się łąki huczwickie, na których można wypatrzyć stado żubrów. Natomiast ok. pół km przed jeziorkiem znajduje się barierka i widok na żeremia bobrowe.

Nad jeziorkiem Nadleśnictwo Baligród postawiło zadaszoną wiatę i ławostoły, która służy jako taras widokowy. Z tarasu można podziwiać bieszczadzką faunę i florę. Nad rozlewiskiem występuje wiele gatunków zwierząt m.in. bocian czarny, czapla, kaczka krzyżówka z większych żubr, jeleń, sarna. Widziano także tropy niedźwiedzia i rysia

Z nad Jeziorka Bobrowego można podejść na szczyt Chryszczatej – prowadzi tam wytyczony szlak, a czas przejścia zajmuje ponad godzinę.

W chwili obecnej nie ma możliwości dojechania samochodem do jeziorka. W związku z tym, samochód trzeba zostawić na parkingu przy zakładzie obróbki kamienia w Rabem i dalej trzeba pójść pieszo lub podjechać rowerem. Odległość od parkingu do jeziorka to 3,5 km. 

Fot. Saga