Grzyby zbierane są przez kilkudziesięciu grzybiarzy na masową skalę, sortowane, a potem wywożone na zachód. Wygląda na to, że mamy do czynienia z przemysłowym zbiorem grzybów. Grzybiarze przyjeżdżają busami, przeczesują las, a potem przemieszczają się w nowe miejsca.

Zbiór grzybów na skalę masową wymaga specjalnych pozwoleń, a obywatele Rumunii takowych nie posiadają. Pytani przez leśników o pozwolenia odpowiadają, że są obywatelami Unii Europejskiej i mogą zbierać grzyby w polskich lasach.

Przyjezdni wywożą grzyby, a miejscowym do zbierania już nic nie zostaje. Poza tym kilkudziesięcioosobowe grupy zbieraczy budzą niepokój zarówno u mieszkańców jak i leśników.

Czytaj więcej: Rumuńskie gangi przeczesują podkarpackie lasy