Jukka Male pochodzi z Finlandii. Jest fotografem i filmowcem,  otwartym, ciepłym człowiekiem pełnym pasji. Przez większość życia realizował cztery duże i długoterminowe projekty. Najdłuższy z nich w Bieszczadach.

Jeden z nich powstał podczas trzech wyjazdów do małej, wymierajacej już osady na Grenlandii. Male na  fotografiach przedstawił życie małej społeczności rybaków i myśliwych. Drugim projektem była fotograficzna opowieść o biednej uliczce w Barcelonie. Projekt „Chino“ fotograf realizował  przez dziesięć lat.

Kolejnym był fotoreportaż „How Brothers became Others – the Balkan Tragedy“. Fotoreportaż opowiada o ofiarach wojen w byłej Jugosławii. Przedstawia ludzi różnych narodowości zamieszkujących te tereny.

Nas najbardziej interesuje czwarty projekt, który opowiada o codziennych życiu mieszkańców  Średniej Wsi, która leży kilka kilometrów za Hoczwią, przy trasie wiodącej do Soliny i Polańczyka.

Jak to się stało, że Fin zawitał w Bieszczady?

Kiedy Jukka Male na dobre zajął się fotografią co roku spędzał urlop w Niemczech. Później postanowił znaleźć inny kraj do fotografowania i zaczął się zastanawiać dokąd się udać. Chciał poznać jakiś kraj za „żelazną kurtyną”. Najpierw myslał o NRD, ale jak sam nam powiedział:

W NRD wszystko było nadmiernie kontrolowane, w Polsce było inaczej.

Wybór Polski był też racjonalny z racji położenia geograficznego. Z Finlandii do Polski kursowały promy, więc fotograf mógł dzielić czas między Polskę, a swoją ojczyznę.

Po raz pierwszy do Polski przyjechał w 1978 roku. Najpierw przebywał na polskich nizinach, ale ten płaski bezkres nie był ciekawy dla fotografa.  Przed kolejnym przyjazdem  studiował wielką mapę Europy i patrzył, gdzie w Polsce są tereny górzyste, ale niezbyt wysokie. Jukka stwierdził:

Szukałem terenu górzystego, ale nie wysokich gór. Wcześniej bywałem  w Alpach i stwierdziłem, że chodzenie po wysokich górach ze sprzętem fotograficznym jest zbyt męczące.

Jego wybór padł na Średnią Wieś w Bieszczadach. Wtedy jeszcze fotograf nie przypuszczał, że będzie do niej wracał przez dziesiątki lat, że tak bardzo zżyje się z mieszkańcami. Z wieloma z nich i dzisiaj ma stały kontakt przez media społecznościowe. 

Zdjęcia zrobione w Średniej Wsi przedstawiają codzienne życie mieszkańców na przestrzeni ponad 30 lat. Są szczere, bo Male w tym życiu uczestniczył.  Brał udział w komuniach, ślubach, pogrzebach. Obserwował jak dzieci dorastają, jak dorośli się starzeją.

Dzięki temu mamy piękny, ciekawy i szczery dokument o zwykłym, niełatwym  życiu. Z wszystkimi jego smutkami i radościami, z czasem ciężkiej pracy i wspaniałej zabawy.

Dziś Jukka Male już nie zajmuje się fotografią, ale nie oznacza to, że opuścił Polskę. Większość czasu spędza na Śląsku. Mówi, że u nas czuje się lepiej niż w Finlandii. Że mentalność Polaków jest mu bliższa niż mentalność jego rodaków. Świetnie też mówi po polsku.

W Polsce często są wystawy fotografii Male. Fotograf myśli też o wydaniu książki.  Zdjęcia możecie również zobaczyć na stronie jukkamale.com i na fanpagu na Facebooku.