Poniżej kilka ciekawostek na temat wierzeń naszych przodków. Być może zachęcę Cię w ten sposób do zgłębienia wiedzy na ten temat.

Dawna religijność ludowa polegała przede wszystkim na nadawaniu wobec przedmiotów i pewnych zjawisk symboli magicznych. Pewne zjawiska atmosferyczne czy też rośliny posiadały wedle naszych przodków niezwykłe właściwości mogące pomóc lub zaszkodzić nam w codziennym egzystowaniu… 

Czarny bez

Roślina, o której chciałabym dzisiaj wspomnieć to czarny bez. Czarny bez dawniej był drzewem wyłączonym z wycinek, ponieważ wierzono, że w jego wnętrzu kumulują się złe energie i moce. Samo drzewo stanowiło coś na wzór strażnika dbającego o to, aby te negatywne moce nie wydostały się na zewnątrz. Wierzono, że każda wycinka mogłaby sprawić, że złe moce zostałyby nieopatrznie uwolnione.

Czarny bez w dawnych wierzeniach kojarzył się ze światem umarłych. Przed urokiem miała chronić gałązka właśnie czarnego bzu, którą osoba podejrzewająca u siebie rzucenie uroku używała jej symbolicznie oklepując ciało gałązką. Miało to spowodować brak dostępu złorzeczeń do osoby nimi zagrożonej.

To Cię może zainteresować: Z kociołka zielarki. Przytulia czepna

Poza tym takie odpędzanie uroku powodowało, że zła energia wracała do nadawcy. Kiedy ktoś zmarł to właśnie gałązką czarnego bzu mierzono ciało nieboszczyka tak aby stworzyć dopasowaną do niego trumnę. Czarny bez służył również do odczyniania uroków już rzuconych poprzez na przykład tworzenie kadzideł z jego liści i suszonych kwiatów.

Zaślubiny

Wedle wierzeń naszych Przodków najlepsza data na zawarcie związku małżeńskiego to 19 marca. Jest to dzień Patrona Rodziny, czyli świętego Józefa.

Daty, których wówczas unikano to te przypadające na maj i listopad. Były to miesiące poświęcone zmarłym i uważano, że mogą ściągnąć na nowożeńców nieszczęście. Podobnie w sytuacji, kiedy brano ślub w piątek jako dzień śmierci Jezusa. Panna Młoda wybierała biżuterię w kolorach złota i, srebra a co do kolorowych elementów przeważały ozdoby w żółtym kolorze, który przynosić miał szczęście. Kolczyki poza kwestiami estetyki miały także stanowić formę bariery przed wszelkimi negatywnymi energiami, które mogły pojawić się w otoczeniu panny młodej.

Pogoda jako towarzyszyła Młodym w drodze do kościoła w dniu ślubu podsumowywała ich dotychczasowe życie, a w drodze powrotnej pogoda zwiastowała ich wspólne przyszłe dni jako małżeństwa. Wierzono też między innymi, że to z przyszłych małżonków, które pierwsze przekroczy próg świątyni w dniu ślubu, będzie rządzić w związku. Gdy kapłan oplatał dłonie młodych stułą Panna Młoda zazwyczaj układała swoją dłoń ponad dłoń przyszłego małżonka co zwiastować miało, iż to właśnie ona będzie miała decydujący głos w małżeństwie. 

Obraz Andrzeja Żmija Borowskiego

Sowa 

Między innymi w kulturze dawnych Słowian pojawianie się sowy lub usłyszenie jej „pohukiwań” choćby w oddali zwiastowało rychłą śmierć bliskiej osoby. Natomiast otaczanie się przedmiotami, które ją przedstawiały na przykład figurki czy obrazy z motywem sowy, sprzyjały lepszemu przyswajaniu wiedzy.

Osika, czosnek, dziurawiec i inne, czyli w co wierzono dawniej… 

Nasi przodkowie wierzyli, że kolek osikowy może skutecznie obezwładnić wąpierza później nazwanego na zachodzie Europy wampirem. Kiedy sądzono, że zmarły może ożyć często jego serce przebijano kołkiem osikowym… 

Dlaczego osika? 

Źródła należy doszukiwać się w wierzeniach dotyczących tego, że właśnie na tym drzewie powiesił się Judasz. Wycięcie osiki zwiastowało rychłą śmierć bliskiej osoby. W celu ochrony domu szczególne działanie przypisywano roślinom poświęconym Matce Boskiej Zielnej np. gałązki brzozy. Mocowano je w oknach i na drzwiach domostwa. 

Ostre zapachy także zniechęcały nieprzychylne byty. Najczęściej stosowane to: cebula, czosnek, majeranek, dziurawiec, bylica, piołun. Ich mocny zapach odpędzał demony. Powyższe rośliny można było nosić np. w sakwach przy sobie co pozwalało na osobista ochronę energetyczną. Mam nadzieję, że powyższa informacja będzie dla Was pomocna w zrozumieniu naszych korzeni i symboli z tym związanych. 

Mam nadzieję, że ta wiedza w pigułce przyczyni się do Twojej chęci zgłębiania naszych korzeni.

Autor: Monika Patrycja Patkowska