Słonecznego poranka matka wraz z dziewczynką poszła na folwarczną łąkę do pracy. W czasie gdy kobieta pracowała, córka bawiła się w pobliżu.

Było już upalne południe. Dziecko spragnione pochyliło się nad strumykiem by napić się wody. Wtem spostrzegła nad strumykiem dziwną jasność i zobaczyła Matkę Bożą z Dzieciątkiem. Dziewczynka przeraziła się ogromnie i krzyknęła : mamo!

Poznaj historię tej niezwykłej cerkwi: Łopieńska cerkiew

rzezba-chrystus-bieszczadzki
fot. G. Lizakowski

Było to pierwsze słowo, które wypowiedziała po siedmiu latach, a później niezgrabnymi, ale zrozumiałymi słowami opowiedziała, co ją spotkało. Wieść o cudzie uzdrowienia rozeszła się bardzo szybko, przyciągając w to miejsce wielu ludzi.

Umieszczony przy strumyku obraz Matki Bożej stał się celem pielgrzymek. Odwiedzając to miejsce przystańcie pod starą lipą. Posłuchajcie o czym szumią konary. Może usłyszycie gwar dawnej wsi lub lipa opowie wam kolejną legendę.

Z Bieszczadzkim pozdrowieniem Jędruś Ciupaga