Okres zimowy to zazwyczaj czas, kiedy strażacy częściej, niż zazwyczaj, wyjeżdżają do pożarów w przewodach kominowych. Na przestrzeni ostatnich dni do takich zdarzeń doszło w miejscowościach Rabe, Średnia Wieś, Werlas oraz Paszowa.

Do zapalenia sadzy w kominie doszło u ubiegłym tygodniu w miejscowości Rabe, w powiecie bieszczadzkim. Po przybyciu na miejsce, strażacy nie dostrzegli zagrożenia dla życia mieszkańców i bez większych problemów zdołali ugasić ogień. Na miejscu pracowały jednostki z Czarnej oraz Ustrzyk Dolnych.

Fot. OSP Polańczyk | Facebook

Do podobnego zdarzenia doszło w Średniej Wsi, gdzie zadysponowano strażaków z miejscowej jednostki i Jednostkę Ratowniczo-Gaśniczą z Leska. Dziesięć minut wcześniej, dyspozytor otrzymał również powiadomienie o pożarze sadzy w przewodzie kominowym. Tym razem pomoc była potrzebna w miejscowości Werlas. Do akcji wyjechała państwowa jednostka z Leska oraz ochotnicy z Polańczyka i Bukowca.

Fot. OSP Olszanica | Facebook

Wczoraj, po godzinie 17 po raz kolejny strażacy otrzymali sygnał wzywający na pomoc. Tym razem druhowie z Olszanicy i Leska zadysponowani zostali do Paszowej. „Po dojeździe i przeprowadzeniu rozpoznania przystąpiliśmy go gaszenia przewodu kominowego za pomocą lancy kominowej” – relacjonują ochotnicy z Olszanicy.

W okresie jesienno-zimowym pożary sadzy w kominie to codzienność. Tej jak i wielu innych tragedii można byłoby uniknąć. Zgodnie z prawem właściciel nieruchomości powinien dokonywać czyszczenia przewodu kominowego raz na kwartał w przypadku pieców na paliwo stałe oraz raz na pół roku w przypadku pieców na paliwo ciekłe.